Go Bottom
  • Witaj Gość

Autor Wątek: Kazania  (Przeczytany 35450 razy)

28 Sierpień, 2022, godz.12:49:51
Odpowiedź #270

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
28 sierpnia

„Oto przygotowałem moją ucztę... i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” (Mt 22,4) Pan zaproszony był na wesele. Patrząc na współbiesiadników, zauważył, że wszyscy zajmują pierwsze miejsca […], każdy chciał znaleźć się przed innymi i wynieść się ponad pozostałych. Opowiada im przypowieść (Łk 14,16n), która nawet w dosłownym sensie jest bardzo pożyteczna i potrzebna wszystkim tym, którzy lubią cieszyć się poważaniem innych ludzi i którzy boją się upokorzenia […]. Ale ponieważ jest to przypowieść, zawiera przesłanie, które wykracza poza dosłowny sens. Zobaczmy, czym są te zaślubiny i kim weselnicy. Słowa te wypełniają się każdego dnia w Kościele. Codziennie Pan świętuje zaślubiny, ponieważ każdego dnia jednoczy się z duszami wiernych w chrzcie oraz w  ich przejściu do Królestwa niebieskiego. A my, którzy otrzymaliśmy w Jezusie Chrystusie wiarę i pieczęć chrztu, zaproszeni jesteśmy na te zaślubiny. Stół jest zastawiony, jak czytamy w Piśmie: „Stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników” (Ps 23,5). Jest tam chleb ofiarny, tłuste cielę, Baranek, który gładzi grzechy świata (Wj 25,30; Łk 15,23; J 1,29). Otrzymujemy tam chleb życia zstępujący z nieba i kielich nowego Przymierza (J 6,51; 1Kor 11,25). Dostajemy ewangelie i Dzieje Apostolskie, księgi Mojżeszowe i prorockie, które są najsmaczniejszymi daniami tej uczty. Czegóż więcej możemy chcieć? Dlaczego chcemy zajmować pierwsze miejsca? Niezależnie od miejsca, które będziemy zajmować, otrzymamy całą pełnię i niczego nie będzie nam brakować.

Św. Bruno z Segni (ok. 1045-1123)
Zapisane
29 Sierpień, 2022, godz.17:08:19
Odpowiedź #271

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
29 sierpnia

Jordan, przerażony Twoim przybyciem w ciele, o Chryste, zawraca drżąco swój bieg. Dokonując duchowej powinności, Jan umniejsza się w swojej bojaźni. Zastępy aniołów zdumiały się, widząc Cię w rzece, ochrzczonego w ciele. Anioły ciemności zostały oświecone i śpiewamy Tobie, Panie, który się objawiasz i jaśniejesz we wszechświecie. Pamięć o sprawiedliwym powinna być podsycana, ale tobie, Janie Prekursorze, wystarcza świadectwo Pana. Prawdziwie jesteś najbardziej godnym czci ze wszystkich proroków, zostałeś bowiem uznany za godnego, by ochrzcić w wodach Tego, którego inni prorocy jedynie zapowiadali. To dlatego, walcząc w imię prawdy za życie, poszedłeś głosić aż do krainy śmierci Boga, który pojawił się w ciele, który gładzi grzechy świata (J 1,29) i lituje się nad nami. Chwalebne męczeństwo Prekursora było etapem w dziele zbawienia, skoro nawet w przybytku śmierci ogłaszał przyjście Zbawiciela. Niech jęczy teraz Herodiada. Żądała tego bezbożnego zabójstwa, bo nie umiłowała prawa Bożego ani życia wiecznego, ale iluzje, które trwają tylko chwilę.

Liturgia bizantyjska
Zapisane
30 Sierpień, 2022, godz.19:56:35
Odpowiedź #272

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
30 sierpnia

To nie stek niesłychanych dziwactw, jakie wam przedstawiam, ale to nawet zostało wcześniej napisane w Starym Testamencie przez proroków. Nie usłyszeliście wołania Mojżesza, do którego powiedział Pan: Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty? (Pwt 18,18) Nie słyszeliście, jak głosił Izajasz: Oto Panna pocznie i porodzi Syna? (7,14)… Nie słyszeliście, jak Dawid ogłaszał: Zstąpi jak deszcz na trawę? (Ps 72,6) Wierzcie zatem prorokom, pojmijcie rzeczywistość, którą ogłaszają, a znajdziecie Jezusa Nazarejczyka (Mt 2,23). Spójrzcie, pokazałem wam drogę; kto chce, niech nią idzie. Oto zapaliłem pochodnię; wyjdźcie z ciemności. Jezus Nazarejczyk: wypowiadam Jego imię i ojczyznę… Nie mówię: Jezus, który rozpostarł sklepienie niebieskie, rozpalił promienie słońca, zarysował konstelacje na niebie, zapalił lampę księżyca, wyznaczył czas dniu, dał bieg nocy, ustanowił twardą ziemię na wodach, zatrzymał morze swoim słowem… Jezus Nazarejczyk: Ten, o którym Natanael wołał ze zwątpieniem: Czyż może być co dobrego z Nazaretu? (J 1,46) Ten, przed kim trwożyło się stado złych duchów: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Jezus Nazarejczyk – mówi Piotr – Mąż, którego Bóg dał poznać niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich przez Niego dokonał wśród was… Tak, Jezus Nazarejczyk, Mąż, którego posłannictwo Bóg wam potwierdził (Dz 2,22).

Homilia grecka z 4 wieku
Zapisane
31 Sierpień, 2022, godz.17:41:19
Odpowiedź #273

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
31 sierpnia

 Jeśli Bóg, Ojciec wszechmogący, Stwórca uporządkowanego i dobrego świata, troszczy się o wszystkie swoje stworzenia, to dlaczego istnieje zło? Tego pytania, równie naglącego, jak nieuniknionego, równie bolesnego, jak tajemniczego, nie wyczerpie żadna łatwa odpowiedź. Odpowiedzi na to pytanie udziela dopiero całość wiary chrześcijańskiej: dobroć stworzenia, dramat grzechu, cierpliwa miłość Boga, wychodząca ciągle naprzeciw człowieka przez Jego przymierza, odkupieńcze Wcielenie Jego Syna, dar Ducha Świętego, zgromadzenie Kościoła, moc sakramentów oraz wezwanie do szczęśliwego życia, do którego wszystkie wolne stworzenia są zaproszone, zanim przyjmą jeszcze to wezwanie; lecz mogą także – co jest straszną tajemnicą – z góry je odrzucić. Nie ma takiego elementu w orędziu chrześcijańskim, który nie byłby częściową odpowiedzią na pytanie o zło. Dlaczego jednak Bóg nie stworzył świata tak doskonałego, by żadne zło nie mogło w nim istnieć? W swojej nieskończonej mocy Bóg zawsze mógłby stworzyć coś lepszego. W swojej nieskończonej mądrości i dobroci Bóg chciał jednak w sposób wolny stworzyć świat w drodze do jego ostatecznej doskonałości. To stawanie się dopuszcza w zamyśle Bożym pojawianie się pewnych bytów, a zanikanie innych; dopuszcza obok tego, co najdoskonalsze, także to, co mniej doskonałe; obok budowania natury, również zniszczenia. Obok dobra fizycznego istnieje zatem także zło fizyczne tak długo, jak długo stworzenie nie osiągnie swojej doskonałości.

Katechizm Kościoła Katolickiego
Zapisane
01 Wrzesień, 2022, godz.14:59:24
Odpowiedź #274

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
1 września

Kiedy Pan, siedząc w łodzi, powiedział do Piotra: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów, to nie tyle radzi mu zarzucić w głębię wody narzędzie do łowienia, ile wrzucić słowa przepowiadania w głąb serc. Święty Paweł przeniknął tę otchłań serc, wypowiadając słowo: O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! (Rz 11,33)… Jak sieć przyciąga złapane ryby do statku, tak wiara prowadzi w swoim łonie do spoczynku wszystkich ludzi, których zgromadziła. Aby dać do zrozumienia, że Pan mówił o połowie duchowym, Piotr odpowiada: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci… Słowo Boże to Pan, nasz Zbawiciel. Skoro Piotr zarzuca sieci według Słowa, to oznacza, że rozlewa wszędzie swoją elokwencję według Chrystusa. Rozwija sieci utkane według zaleceń swego mistrza; zarzuca w imię Pańskie słowa bardziej zrozumiałe i skuteczniejsze, które pozwalają zbawić nie bezrozumne stworzenia, ale ludzi. Całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Tak, Piotr trudził się całą noc… kiedy światło Zbawiciela zajaśniało, ciemności się rozproszyły i wiara pomogła mu rozróżnić, w najgłębszych wodach, to, czego oczy nie mogły ujrzeć. Noc faktycznie sprawiała cierpienie Piotrowi, dopóki dzień – Chrystus nie przyszedł mu z pomocą. Co sprawiło, że apostoł Paweł powiedział: Noc się posunęła, a przybliżył się dzień (Rz 13,12).

Św. Maksym z Turynu (? - ok. 420)
Zapisane
02 Wrzesień, 2022, godz.23:19:09
Odpowiedź #275

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
2 września

Ze wszystkich porywów duszy, jej uczuć i przywiązań, miłość jedynie pozwala stworzeniu odpowiedzieć swojemu Stworzycielowi, jeśli nie na równi z równym to przynajmniej podobnemu z podobnym… Miłość Oblubieńca, a raczej Oblubieniec, który jest miłością, prosi o odwzajemnienie miłości i o wierność. Niech Oblubienica zatem odpowie miłością. Jakże mogłaby nie kochać, skoro jest oblubienicą i to oblubienicą Miłości? Jak Miłość mogłaby nie być kochana? Oblubienica ma rację, rezygnując z innych przywiązań, skoro jest jej dane odpowiedzieć Miłości miłością odwzajemnioną. Ale jeśli nawet staje się ona miłością samą, czymże jest w porównaniu ze strumieniem miłości wiecznej, tryskającej ze źródła? Strumień nie wypływa z taką samą obfitością z tej, która kocha i z Miłości, z duszy, ze Słowa; z oblubienicy i z Oblubieńca, ze stworzenia i ze Stworzyciela; nie ma takiej samej obfitości w fontannie i w tym, który przychodzi pić… Westchnienia oblubienicy, jej miłosny zapał, jej ufne oczekiwanie, to wszystko byłoby zatem niczym, skoro nie może ona rywalizować z olbrzymem, co drogę przemierza (Ps 19,6); pragnąc być słodka jak miód, łagodna jak baranek, biała jak lilia, lśniąca jak słońce, a na dodatek równa w miłości jak ten, który jest Miłością? Nie, nie jest niczym, bo jeśli prawdą jest, że stworzenie, poddane Stworzycielowi, kocha mniej niż On, to może ono kochać z całego swego bytu i niczego nie brakuje tam, gdzie jest pełnia… To właśnie ta miłość czysta i bezinteresowna, łagodna, spokojna i szczera, wzajemna, głęboka i mocna łączy kochanków w jedno ciało i duszę, tak że nie są już dwoje, lecz jedno, jak mówi św. Paweł: Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem (1 Kor 6, 17).

Św. Bernard z Clairvaux (1091-1153)
Zapisane
03 Wrzesień, 2022, godz.17:43:38
Odpowiedź #276

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
3 września

 Zgodnie z tradycją apostolską, która wywodzi się od samego dnia Zmartwychwstania Chrystusa, Misterium Paschalne Kościół obchodzi co osiem dni, w dniu, który słusznie nazywany jest dniem Pańskim albo niedzielą (Sobór Watykański II, SC 106). Dzień Zmartwychwstania Chrystusa jest równocześnie pierwszym dniem tygodnia (J 20,1), pamiątką pierwszego dnia stworzenia i ósmym dniem, w którym Chrystus po swoim odpoczynku wielkiego Szabatu zapoczątkowuje dzień który Pan uczynił, dzień, który nie zna zachodu (liturgia bizantyjska). Centrum tego dnia stanowi wieczerza Pańska (1Kor 11,20), ponieważ właśnie na niej cała wspólnota wiernych spotyka zmartwychwstałego Pana, który zaprasza ich na swoją ucztę (J 21,12; Łk 24,30). Dzień Pański, dzień Zmartwychwstania, dzień chrześcijan, jest naszym dniem. Jest on nazywany dniem Pańskim, ponieważ właśnie w tym dniu zwycięski Chrystus wstąpił do Ojca. Jeżeli poganie nazywają go dniem słońca, to chętnie się na to godzimy, ponieważ dziś zajaśniało światło świata, dziś ukazało się słońce sprawiedliwości, którego blask przynosi zbawienie (św. Hieronim; Ma 3,20). Niedziela jest w pełnym znaczeniu tego słowa dniem zgromadzenia liturgicznego, w którym zbierają się wierni dla słuchania słowa Bożego i uczestniczenia w Eucharystii, aby tak wspominać Mękę, Zmartwychwstanie i chwałę Pana Jezusa i składać dziękczynienie Bogu, który ich «odrodził przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa ku nadziei żywej» (SC 106; 1P 1,3): Gdy kontemplujemy, o Chryste, cuda, jakie zostały dokonane w tym niedzielnym dniu Twego świętego Zmartwychwstania, mówimy: Błogosławiony jest dzień niedzielny, ponieważ był to dzień początku stworzenia… odnowienia rodzaju ludzkiego… W tym dniu rozradowało się niebo i ziemia, a cały wszechświat został napełniony światłem. Błogosławiony jest dzień niedzielny, ponieważ w nim zostały otwarte bramy raju, by wszedł do niego bez lęku Adam i wszyscy wygnańcy (Oficjum syryjskie z Antiochii).

Katechizm Kościoła Katolickiego
Zapisane
05 Wrzesień, 2022, godz.19:15:50
Odpowiedź #277

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
5 września

Pan powie tym, którzy pogardzili Jego miłosierdziem: Człowieku, to Ja cię ukształtowałem z gliny moimi rękami, Ja tchnąłem ducha w twoje ciało z ziemi, Ja raczyłem stworzyć cię na nasz obraz i podobieństwo. Ja umieściłem cię pośrodku rozkoszy Raju. Ale ty, gardząc przykazaniami życia, wolałeś iść raczej za zwodzicielem, a nie za Panem… Następnie, kiedy zostałeś wygnany z Raju i związany węzami śmierci przez grzech, wzruszony miłosierdziem, wszedłem do dziewiczego łona, aby przyjść na świat, nie uszkadzając jego dziewiczości. Położono Mnie w żłobie, owiniętego w pieluszki. Znosiłem niedogodności dzieciństwa i cierpienia ludzkie, dzięki którym stałem się podobny do ciebie tylko po to, by ciebie uczynić podobnym do Mnie. Wycierpiałem policzkowanie i plwociny tych, którzy ze Mnie drwili, piłem ocet wymieszany z żółcią. Bity trzciną, ukoronowany cierniem, przywiązany do krzyża, przebity włócznią, wydałem tchnienie w cierpieniach, aby cię wyrwać śmierci. Spójrz na ślady gwoździ, które Mnie przybiły, spójrz na przebity bok. Znosiłem twoje cierpienia, aby ci dać moją chwałę, poddałem się śmierci, byś ty żył na wieki. Spocząłem wreszcie w grobie, abyś ty mógł królować w niebie. Dlaczego utraciłeś to, co wycierpiałem dla ciebie? Dlaczego odrzuciłeś łaski twego odkupienia? […] Daj Mi twoje życie, za które oddałem moje, daj Mi twoje życie, które nieustannie niszczysz ranami grzechu.

Św. Cezary z Arles (470-543)
Zapisane
06 Wrzesień, 2022, godz.15:17:53
Odpowiedź #278

Maximilian Wittelsbach

  • Król Bawarii
  • Wiadomości: 433
    • Zobacz profil
Można wiedzieć skąd bierze Wasza Ekscelencja te kazania ?
Maximilian III., von Gottes gnaden König von Bayern, Pfalzgraf bei Rhein, Herzog von Bayern, Franken, und in Schwaben

Zapisane
06 Wrzesień, 2022, godz.23:29:35
Odpowiedź #279

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
6 czerwca

  Każdy człowiek, który prosi Pana o jedno i który tego poszukuje (Ps 27,4), prosi o to z pewnością i spokojem… Ta wyjątkowa rzecz to jedyne prawdziwe i błogosławione życie: kontemplować dobroć Boga na zawsze, kiedy staniemy się nieśmiertelni ciałem i duchem. To dla tego jedynego powodu szukamy reszty i prosimy o nią, jak się należy. Człowiek, który to otrzyma, będzie miał wszystko, czego zapragnie, i nie będzie już więcej chciał pragnąć czegokolwiek, czego nie wypada. Tutaj bowiem znajduje się źródło życia, którego trzeba pragnąć teraz, na modlitwie, tak długo, ile żyjemy w nadziei i nie widzimy jeszcze tego, czego oczekujemy (Rz 8,25). Jesteśmy ukryci w cieniu Jego skrzydeł; przed Nim są nasze pragnienia (Ps 35,8; 38,10), pragniemy nasycić się tłuszczem Jego domu, napoić potokiem Jego rozkoszy, ponieważ w Nim jest źródło życia i w Jego światłości oglądamy światłość (Ps 36,8nn). Wtedy nasze pragnienie zostanie nasycone szczęściem i nie będziemy już niczgo szukać, jęcząc, skoro będziemy to posiadać w radości. Jednakże, ponieważ chodzi o pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł (Flp 4,7), kiedy prosimy o to w modlitwie, nie umiemy się modlić tak, jak trzeba (Rz 8,26). Jakże bowiem prosić o coś, co przekracza nasze pojęcie? Apostoł Paweł pisze: Jeżeli… spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy. I dodaje: Duch przychodzi z pomocą naszej słabości.Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami (Rz 8,25nn).

Św. Augustyn (354 - 430)
Zapisane
07 Wrzesień, 2022, godz.18:58:16
Odpowiedź #280

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
7 września

Ubogich Kościół poucza, że zgodnie z myślą Bożą nie należy uważać za hańbę, ani się wstydzić pracy zarobkowej. Czynem i przykładem potwierdził to Chrystus Pan, który dla zbawienia świata ubogim się stał, będąc bogatym (2 Kor 8,9). Choć bowiem Syn Boży i Bóg Sam, chciał jednak, by się wydawał synem cieśli i by za takiego był uważany; a i znaczną część życia nie wahał się strawić w pracy ciesielskiej. A ten nie jest zaś cieślą, synem Maryi? (Mk 6,3).      Kto na Boską wzniosłość tego przykładu patrzy, łatwo zrozumie, iż prawdziwa godność człowieka i wyższość zasadza się na obyczajach, mianowicie na cnocie, że cnota jest wspólnym mieniem śmiertelnych, które posiąść mogą zarówno wielcy, jak i mali, zarówno bogaci, jak i ubodzy, że nagroda wiecznej szczęśliwości przypadnie tylko cnocie i zasługom, bez względu na to, kto by ją posiadał. Co więcej, ku ubogim wydaje się miłość Boża więcej skłaniać; błogosławionymi bowiem nazywa Jezus Chrystus ubogich (Mt 5,3); nieustannie do Siebie zaprasza tych, którzy pracują i smucą się, ażeby byli pocieszeni (Mt 11,28); szczególną miłością otacza najbiedniejszych i skrzywdzonych.      Poznanie tej nauki powściąga butę bogatego, podnosi zaś upadłego ducha w ubogim; w pierwszym rodzi uczynność, w drugim umiarkowanie. W ten sposób skraca się odległość między klasami, utrzymywana przez pychę ludzką, i nie byłoby rzeczą trudną doprowadzić obydwie strony do podania sobie rąk i do zgody.

Leon XIII
Zapisane
08 Wrzesień, 2022, godz.17:07:08
Odpowiedź #281

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
8 września

Dzisiaj świętujemy narodziny błogosławionej Dziewicy Matki. Ona otrzymała narodziny Tego, który jest życiem wszystkich. Dzisiaj urodziła się Dziewica, z której zbawienie wszystkich zechciało się narodzić, aby dać tym, którzy się rodzą na śmierć moc powtórnych narodzin do życia. Dzisiaj urodziła się nasza nowa matka, która unicestwiła przekleństwo Ewy, naszej pierwszej matki. W ten sposób przez nią dziedziczymy teraz błogosławieństwo, chociaż przez naszą pierwszą matkę urodziliśmy się pod pradawnym przekleństwem. Tak, ona jest nową matką, która odnowiła młodość postarzałych synów, uzdrowiła zło z dziedzicznego starzenia, a także ze wszelkich innych form starzenia, które były z nim związane. Tak, ona jest nową matką, która rodzi w nowym cudzie, pozostając dziewicą, ona wydaje na świat Tego, który świat stworzył… Co za cudowna nowość, to płodne dziewictwo! Ale jeszcze cudowniejsza jest nowość owocu, który wydaje na świat... Pytasz się, jak dziewica porodziła Zbawiciela? Jak kwiat winnego krzewu, który rozprzestrzenia swój zapach. Długo przed narodzinami Maryi Duch, który miał zamieszkać w niej… powiedział w jej imieniu: Jak szczep winny wypuściłam słodki zapach (Syr 24,17 Wlg)… Tak jak kwiat nie jest wypaczony, kiedy oddaje swój zapach, także niewinność Maryi jest nietknięta, chociaż porodziła Zbawiciela… Także ty, jeśli zachowujesz doskonałość czystości, nie tylko twoja sprawiedliwość zakwitnie (Ps 72,7), ale świętość, pochodząca od Boga, rozwinie się nad tobą w całości. Twoje spojrzenie nie będzie już wypaczone i zagubione, ale upiększone powściągliwością… cały będziesz ozdobiony kwiatami łaski czystości.

Bł. Gweryk z Igny (ok. 1080-1157)
Zapisane
09 Wrzesień, 2022, godz.11:53:34
Odpowiedź #282

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
9 września

Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Dlaczego zatem sądzisz, podczas gdy Nauczyciel jeszcze nie sądzi? Ponieważ On nie przyszedł, aby sądzić świat, ale go zbawić (J 12,47). W tym kontekście słowo Chrystusa staje się: Jeśli Ja nie sądzę, to ty także nie osądzaj, skoro jesteś moim uczniem. Być może masz na sumieniu cięższe winy niż ten, którego osądzasz. Jaki nie będzie twój wstyd, kiedy zdasz sobie z tego sprawę! Pan daje nam tę samą naukę w przypowieści, kiedy mówi: Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata? Przekonuje nas zatem nieodpartymi argumentami, abyśmy nie chcieli sądzić innych, ale raczej badali nasze serca. Następnie prosi nas o wysiłek w uwalnianiu się od nieuregulowanych pragnień, które w nas się zadomowiły, błagając Boga o tę łaskę. To On bowiem uzdrawia tych, którzy mają serce złamane i uwalnia nas od duchowych chorób. Ponieważ jeśli grzechy, które cię przygniatają, są większe i poważniejsze od grzechów innych, to dlaczego czynisz im wyrzuty, nie przejmując się twoimi własnymi grzechami? Wszyscy ci, którzy chcą żyć pobożnie, a szczególnie ci, którzy mają obowiązek nauczania innych, uzyskają niewątpliwie korzyść z tego zalecenia. Jeśli są cnotliwi i powściągliwi, swoimi dziełami dając przykład życia, przeżywanego według Ewangelii, napomną z łagodnością tych, którzy jeszcze nie zdecydowali się postępować podobnie.

Św. Cyryl z Aleksandrii (380-444)
Zapisane
11 Wrzesień, 2022, godz.21:50:43
Odpowiedź #283

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
10 września

Pierwszy obraz z dzisiejszej Ewangelii jest nam dobrze znany. Nawet osoby słabo znające Pismo Święte używają zwrotu „po owocach ich poznacie”. Gdy jednak się nad słowami Jezusa zastanowimy, mogą wzbudzić niepokój. Złe drzewo dobrego owocu nie wyda i nie można tego zmienić. Gruszki na wierzbie nie wyrosną. Czyżby dla grzesznika nie było drogi nawrócenia? Wydaje się to sprzeczne z nauką chrześcijańską, ale na przykład protestancki reformator Jan Kalwin twierdził, że Bóg przeznaczył niektórych ku zbawieniu a innych ku potępieniu. Jakby zasadził dwa rodzaje drzew i nie należy pytać dlaczego tak, gdyż nasz rozum nie ogarnia tajemnicy Boga. Na szczęście, Ewangelia, również ta którą czytamy dzisiaj, przeczy tego rodzaju teoriom. Aby nie było wątpliwości Pan Jezus uzupełnia obraz dwóch drzew inną metaforą. Nasze serce jest skarbcem, to znaczy miejscem przechowywania rzeczy, które uważamy za wartościowe. Obiektywnie wcale nie muszą takimi być. Mogę wynająć skrytkę w banku i złożyć w niej swoje stare buty, twierdząc, że mają dla mnie wartość. Obiektywnie jednak, wartość ich jest niewielka. W przypowieści Pan Jezus jasno mówi, że w skarbcu mogą być rzeczy obiektywnie złe lub dobre. Jeśli schowałem w skarbcu śmieci, to nie zamienią się w złoto. Ode mnie jednak zależy, co gromadzę w skarbcu. Słuchając słów Nauczyciela mogę się zastanowić, co gromadzę w skarbcu mego serca. Na przykład jakie filmy, książki, podcasty czy internetowi „influencerzy” kształtują bądź wyłączają moje myślenie lub wyobraźnię. Warto też pomyśleć, jakie wspomnienia chętnie przywołuję. Czy wolę rozpamiętywać krzywdy i urazy, czy też daję pierwszeństwo temu, co dobrego w doświadczyłem od innych. Pamięć kontrolujemy tylko w ograniczonym zakresie, ale pytanie do czego świadomie powracam w myślach. Niewątpliwie, nauczanie Jezusa jest skarbem. Jak jednak go umieścić w skarbcu mojego serca? W trzecim obrazie z dzisiejszej Ewangelii, nasz Pan daję jasną wskazówkę. Słuchając i wypełniając Jego słowa. One mają dotrzeć do naszej woli, a nie tylko intelektu. Ostatecznie Jego nauka to Jego wola, to jest On sam. Dlatego w Mszy świętej słuchamy Słowa Bożego, ale też pozwalamy działać Bogu bezpośrednio w nas, poprzez przyjmowanie Ciała Chrystusa. Nikt nie jest przeznaczony do potępienia. Bóg stworzył nas, nasze serce i zdolność do przyjęcia Jego miłości. Jeśli ją przyjmiemy, stajemy się nowym drzewem, które może dać dobre owoce.
Zapisane
11 Wrzesień, 2022, godz.21:54:31
Odpowiedź #284

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
11 września

Pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie. Oto nasze pierwsze wyznanie wobec Stwórcy, Pana miłosierdzia i sędziego naszych przewinień. Choć Bóg wie wszystko, to czeka On na to nasze wyznanie, gdyż wyznanie wiary ustami prowadzi do zbawienia (Rz 10,10) […]. To właśnie mówi młodszy syn. Ale nie wystarczy mówić, jeśli nie przyjdzie się do Ojca. Gdzie Go szukać, gdzie znaleźć? Wybrał się więc. Wybierz się zatem – ty, który dotąd siedziałeś i spałeś. Tak mówi święty Paweł: Zbudź się, o śpiący i powstań z martwych (Ef 5,14) […]. Rozpocznijmy więc drogę ku Kościołowi – tam, gdzie jest Ojciec, tam, gdzie jest Syn, i tam, gdzie jest Duch Święty. Ten, który słyszy, jak mówisz do siebie w duszy, wyjdzie ci na spotkanie. I kiedy jeszcze będziesz daleko, On cię ujrzy i wybiegnie naprzeciwko ciebie. On widzi twoje serce. Wybiega naprzeciw, aby nikt się nie spóźnił. On także bierze cię w ramiona […]. Rzuca się na twoją szyję, aby cię podnieść – ciebie, który leżałeś twarzą do ziemi, przygnieciony grzechami i chce cię odwrócić ku niebu, abyś mógł tam znaleźć swojego Stwórcę. Chrystus rzuca ci się na szyję, aby cię uwolnić od twojego jarzma niewolnictwa i dać ci swoje słodkie jarzmo […]. Rzuca ci się na szyję, mówiąc: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie (Mt 11,28n). Tak właśnie On cię przygarnia, kiedy się do Niego nawracasz. I każe przynieść suknię, pierścień oraz buty. Suknia jest odzieniem mądrości […], okryciem duchowym i ubraniem zaślubin. Pierścień, czymże jest, jeśli nie pieczęcią szczerej wiary i odbiciem prawdy? Buty zaś to głoszenie Dobrej Nowiny.

Św. Ambroży (ok. 340-397)
Zapisane

 


03 Kwiecień, 2025, godz.08:09:14 Top
Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum
sawanna st-fu rzeczypospolitakarwencka2024 zadania-domowe world-anime