Go Bottom
  • Witaj Gość

Autor Wątek: Kazania  (Przeczytany 35447 razy)

12 Styczeń, 2022, godz.08:43:53
Odpowiedź #45

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
12 stycznia.

Uważam, że niemożliwe jest rozróżnienie wszystkich form modlitwy, chyba że istnieje bardzo szczególna czystość serca i nadzwyczajne światła od Ducha Świętego. Ich liczba jest tak wielka, jak tylko może być znaleziona w duszy, a raczej we wszystkich duszach, o różnych stanach i skłonnościach. […] Modlitwa zmienia się w każdej chwili, w zależności od stopnia czystości, do jakiego doszła dusza, a także w zależności od jej aktualnego usposobienia, czy to pod wpływem obcych wpływów, czy spontanicznie; i jest całkiem pewne, że dla nikogo nie pozostaje ona zawsze identyczna. Modlimy się różnie, w zależności od tego, czy nasze serce jest lekkie, czy też obciążone smutkiem i rozpaczą; w upojeniu życiem nadprzyrodzonym i w przygnębieniu gwałtownymi pokusami; kiedy błagamy o przebaczenie za nasze winy lub prosimy o łaskę, cnotę lub uleczenie z jakiejś wady; w skrusze natchnionej myślą o piekle i strachem przed sądem oraz gdy płoniemy pragnieniem i nadzieją przyszłych dóbr; w przeciwnościach i niebezpieczeństwach lub w pokoju i bezpieczeństwie; gdy czujemy się ogarnięci światłem przy objawieniu tajemnic nieba lub sparaliżowani jałowością cnoty i oschłością myśli. […] Po tych różnych sposobach modlitwy nastąpi jeszcze wznioślejszy stan i jeszcze bardziej transcendentne wyniesienie. Jest to spojrzenie tylko na Boga, wielki ogień miłości. Dusza roztapia się i zanurza w świętym rozmyślaniu, i rozmawia z Bogiem jak z własnym Ojcem, bardzo familiarnie, w bardzo szczególnej czułej pobożności.

Św. Jan Kasjan (ok. 360-453)
Zapisane
13 Styczeń, 2022, godz.09:03:05
Odpowiedź #46

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
13 stycznia.

 Czuły gest Jezusa, który zbliża się do trędowatych, aby ich umocnić i uzdrowić, ma swój pełny i tajemniczy wyraz w Jego męce. Umęczony i zniekształcony przez pot krwi, przez biczowanie, ukroronowanie cierniami, ukrzyżowanie, opuszczony przez wszystkich, którzy zapomnieli o Jego dobrach, Jezus, w swojej Męce, identyfikuje się z trędowatymi. Staje się ich obrazem i symbolem, jak miał przeczucie tego prorok Izajasz, kontemplując misterium Sługi Pańskiego: Nie miał On wdzięku ani też blasku, wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa… A myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego (Iz 53, 2-4). Ale to właśnie z ran umęczonego ciała Jezusa i mocy Jego zmartwychwstania wytryskują życie i nadzieja dla wszystkich ludzi, dotkniętych złem i kalectwem. Kościół zawsze był wierny swojej misji głoszenia słowa Chrystusa, złączonej z konkretnymi gestami solidarnego miłosierdzia wobec najpokorniejszych, ostatnich. Przez wieki istniał wzrost bulwersującego i nadzwyczajnego poświęcenia wobec tych, którzy zostali dotknięci chorobami po ludzku jak najbardziej odrażającymi. Historia wyraźnie uwypukla fakt, że chrześcijanie byli pierwszymi, którzy przejmowali się problemem trędowatych. Przykład Chrystusa był szkołą; przyniósł wiele owoców w gestach solidarności, poświęcenia, hojności i bezinteresownej miłości.

Św. Paweł VI
Zapisane
14 Styczeń, 2022, godz.07:56:18
Odpowiedź #47

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
14 stycznia.

Cierpienie przypomina nam, że posługa wiary dobru wspólnemu jest zawsze posługą nadziei, która patrzy przed siebie, wiedząc, że tylko u Boga, w przyszłości ofiarowanej przez zmartwychwstałego Jezusa, nasze społeczeństwo może odnaleźć mocne i trwałe fundamenty. W tym sensie wiara łączy się z nadzieją, ponieważ nawet jeśli niszczeje przybytek naszego doczesnego zamieszkania, istnieje wieczne mieszkanie, które Bóg już otworzył w Chrystusie, w Jego ciele (por. 2 Kor 4, 16 — 5, 5). Dynamika wiary, nadziei i miłości (por 1 Tes 1, 3; 1 Kor 13, 13) sprawia zatem, że bliskie są nam troski wszystkich ludzi, na naszej drodze prowadzącej do tego miasta, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg (Hbr 11, 10), ponieważ nadzieja zawieść nie może (Rz 5, 5). W jedności z wiarą i miłością, nadzieja kieruje nas ku pewnej przyszłości, która wpisuje się w perspektywę inną niż iluzoryczne propozycje bożków tego świata, a która daje nam nowy zapał i nową siłę do codziennego życia. Nie pozwólmy, by nam skradziono nadzieję, nie pozwólmy, żeby zniszczyły ją natychmiastowe rozwiązania i propozycje, które blokują nas na drodze, rozpraszają czas, przemieniając go w przestrzeń. Czas zawsze przewyższa przestrzeń. W przestrzeni krystalizują się projekty, czas natomiast zawsze kieruje ku przyszłości i pobudza do tego, by iść z nadzieją.

Papież Franciszek
Zapisane
15 Styczeń, 2022, godz.13:36:50
Odpowiedź #48

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
15 stycznia.

Siedząc w swojej komorze celnej, ten nieszczęsny celnik był w gorszej sytuacji, niż paralityk, o którym wam opowiadałem innego dnia – ten, który spoczywał na swoim łożu (Mk 2,1nn). Pierwszy był sparaliżowany na ciele, a drugi na duszy. U pierwszego wszystkie członki ciała były zdeformowane, u drogiego w nieładzie był cały jego osąd. Pierwszy leżał, więzień swego ciała, drugi siedział, uwieziony w ciele i w duszy. Sparaliżowany cierpiał, lecz nie z własnej woli, drugi dobrowolnie był niewolnikiem zła i grzechu. Ten ostatni, niewinny we własnych oczach, był oskarżony o chciwość przez bliźnich, pierwszy, wśród swoich ran, wiedział, że jest grzesznikiem. Jeden gromadził zysk za zyskiem, a wszystkie były grzechami, drugi zmazywał swoje grzechy jękami cierpienia. To dlatego słowa, skierowane do paralityka, były sprawiedliwe: Odwagi, moje dziecko, twoje grzechy są ci odpuszczone, ponieważ cierpienie kompensowało winy. Co do celnika, usłyszał te słowa: Pójdź za Mną, to znaczy: Dokonasz zadośćuczynienia, idąc za Mną, bo się zagubiłeś, idąc za pieniędzmi. Ktoś powie: dlaczego celnik, pozornie bardziej winny, otrzymuje większy dar? Wkrótce zostaje apostołem […] Otrzymał przebaczenie i innym odpuszcza grzechy; całą ziemię rozjaśnia blaskiem głoszonej Ewangelii. Co do paralityka, zaledwie jest godzien otrzymania odpuszczenia grzechów. Wiesz, dlaczego celnik otrzymał więcej łask? Ponieważ, według słowa apostoła Pawła Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska (Rz 5,20)

Św. Piotr Chryzolog (ok. 406-450)
Zapisane
16 Styczeń, 2022, godz.11:16:11
Odpowiedź #49

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
16 stycznia.

Kiedy Chrystus był na weselu i kiedy tłum gości został obsłużony, zabrakło im wina, a ich radość zmieniła się w smutek… Widząc to, najczystsza Maryja rzekła do swojego syna: Nie mają już wina; dlatego proszę Cię, moje dziecko, okaż, że możesz wszystko – Ty, który wszystko stworzyłeś z mądrością. Wytłumacz, proszę, czcigodna Dziewico, na podstawie których cudów wiedziałaś, że twój Syn, bez zbierania winogron, może dać wino, skoro nie uczynił przedtem żadnych widzialnych cudów? Naucz nas… tak jak powiedziałaś swojemu Synowi: Daj im wina – Ty, który stworzyłeś wszystko z mądrością. Widziałam sama, jak Elżbieta nazwała mnie Matką Boga przed narodzeniem dziecięcia; po narodzeniu Symeon wychwalał mnie, Anna mnie uczciła; magowie przybyli z Persji do stajenki, gdyż gwiazda im objawiła przyjście tego dziecięcia; pasterze z aniołami zwiastowali radość i całe stworzenie radowało się z nimi. Czegóż więcej miałabym szukać, jakich cudów, aby wierzyć, że mój Syn jest tym, który stworzył wszystko z mądrością?... Kiedy Chrystus jawnie zamienił wodę w wino swoją mocą, wszyscy rozradowali się i rozkoszowali się wyśmienitym smakiem tego wina. Dziś, podczas uczty Kościoła gromadzimy się wszyscy, gdyż wino zamienia się w krew Chrystusa, a my pijemy ją ze świętym rozradowaniem, wysławiając wspaniałego Oblubieńca. Ponieważ prawdziwym Oblubieńcem jest syn Maryi, Słowo wieczne, które przyjęło postać niewolnika; choć stworzyło wszystko z mądrością. Najwyższy, Święty, Zbawca wszystkich, niezmiennie czuwa nad winem, które jest w nas, gdyż jesteśmy najwyżej postawieni. Wygania z nas wszelkie zepsucie, wszystkie złe myśli, które psują święte wino… Przez wstawiennictwo Najświętszej Matki Boga uwolnij nas od ciężaru grzechów, które nas przygniatają, Boże miłosierny – Ty, który wszystko stworzyłeś z mądrością.

Św. Roman Pieśniarz
Zapisane
17 Styczeń, 2022, godz.08:08:49
Odpowiedź #50

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
17 stycznia.

Czy chcesz, żebym ci pokazał, jaki rodzaj postu powinieneś praktykować? Pość od wszelkiego grzechu, nie bierz pokarmu niegodziwości, nie przyjmuj dania pożądliwości i nie pij wina pożądliwości. Pość od złych uczynków, powstrzymaj się od zgryźliwych słów, strzeż przed złymi myślami. Nie dotykaj kradzionego chleba przewrotnej nauki. Nie pragnijcie zwodniczych pokarmów filozofii, które odwracają cię od prawdy. Taki post jest miły Bogu. […] Nie mówimy tego jednak po to, by poluzować uzdy chrześcijańskiej wstrzemięźliwości. Mamy bowiem dni Wielkiego Postu poświęcone na post, mamy czwarty i szósty dzień tygodnia, kiedy to pościmy według zwyczaju. Chrześcijanin może pościć w każdej chwili, nie z powodu skrupułów w przestrzeganiu przepisów, ale z powodu cnoty wstrzemięźliwości. Jak bowiem można zachować nienaruszoną czystość, jeśli nie jest ona poparta najbardziej rygorystycznym wsparciem abstynencji? Jak można poświęcić się Pismom, jak można zastosować się do wiedzy i mądrości? Czy to nie przez wstrzemięźliwość brzucha i przełyku? […] Oto powód, dla którego chrześcijanie powinni pościć. Jest jeszcze inny, również religijny, którego pochwałę głoszą nawet pisma niektórych apostołów. W jednym z listów znajdujemy te słowa apostołów: Błogosławiony, który pości także po to, aby nakarmić ubogich. Jego post jest bardzo miły Bogu i rzeczywiście najbardziej godny, bo on naśladuje tego, który oddał życie za swoich braci.

Orygenes (ok. 185-253)
Zapisane
18 Styczeń, 2022, godz.09:11:02
Odpowiedź #51

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
18 stycznia.

 To, co stanowi prawdziwą szczęśliwość, to święty wypoczynek i święte spełnienie, których szabat i manna są symbolami. Obdarzywszy swój lud spoczynkiem i sytością poprzez szabat i mannę, zapowiadające błogosławieństwo dla posłusznych, Pan zarzuca mu nieposłuszeństwo, które może grozić utratą upragnionych dóbr: Jakże długo jeszcze będziecie się wzbraniali zachowywać moje nakazy i moje prawa? (Wj 16,28)… Po tym pytaniu Mojżesz skłania swych braci do uszanowania dóbr Bożych: Patrzcie! Pan nakazał wam szabat i dlatego w szóstym dniu dał wam pokarm na dwa dni. To ostrzeżenie oznacza, że Bóg da swoim wybranym wypoczynek od ich trudu i pociechy w życiu teraźniejszym, jak i w przyszłym. Ale co więcej, dwa drogi życia są nam tu sugerowane: życie aktywne, w którym trzeba pracować i życie kontemplatywne, na które pracujemy i które spędzimy jedynie na kontemplacji Boga. Życie kontemplatywne, mimo tego, że należy przede wszystkim do przyszłego świata, powinno jednak być obecne w tym życiu, poprzez święty spoczynek szabatu. Na ten temat Mojżesz powiedział: Każdy przeto z was pozostanie w domu! W dniu siódmym żaden z was niech nie opuszcza swego miejsca zamieszkania. To znaczy: Niech każdy wypocznie w swoim domu i nie wychodzi pracować w dniu szabatu. Uczy nas to, że w czasie kontemplacji powinniśmy zostać u siebie, nie wychodzić, kierowani zabronionymi pragnieniami, ale zgromadzić wszystkie nasze zamiary, w czystości serca (jak mówi św. Benedykt), aby myśleć o Bogu jedynym i kochać tylko Jego.

Baldwin z Ford (? – ok. 1191)
Zapisane
19 Styczeń, 2022, godz.13:15:29
Odpowiedź #52

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
19 stycznia.

  W dzień szabatu było narzucone wszystkim, bez wyjątku, powstrzymanie się od pracy i wypoczywanie w bezczynności. Jakże zatem Pan mógł przerwać szabat?… W rzeczywistości wielkie są dzieła Boże: On trzyma niebo w dłoni, dostarcza światła słońcu i innym gwiazdom, daje wzrost roślinom ziemi, utrzymuje człowieka przy życiu… Tak, wszystko istnieje i trwa w niebie z woli Boga Ojca, wszystko pochodzi od Boga i wszystko istnieje przez Syna. Jest On bowiem głową i zasadą wszystkiego; w Nim wszystko zostało stworzone (Kol 1,16-18). I to z pełni zawartej w Nim, według inicjatywy Jego przedwiecznej mocy, stworzył następnie każdą rzecz. Jednakże, jeśli Chrystus działa we wszystkim, to koniecznie przez działanie Tego, który działa w Chrystusie. I dlatego mówi: Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam (J 5,17). Ponieważ wszystko, co robi Chrystus, Syn Boży zamieszkały przez Boga Ojca, jest dziełem Ojca. W ten sposób, każdego dnia, wszystko jest stwarzane przez Syna, ponieważ Ojciec wszystko czyni w Synu. Działanie Chrystusa zatem odbywa się każdego dnia i, moim zdaniem, prawa natury, formy ciała, rozwój i wzrost wszystkiego, co żyje, świadczy o tym działaniu.

Św. Hilary (ok. 315-367)
Zapisane
20 Styczeń, 2022, godz.09:27:25
Odpowiedź #53

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
20 stycznia.

 [To wam oznajmiamy], co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce (1J 1,1). Jak można dotknąć Słowa dłońmi, skoro A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas (J 1,14). To Słowo, które się stało ciałem, by dotykały Go nasze ręce, było najpierw ciałem w łonie Dziewicy Maryi. Ale to nie wtedy zaczynało być Słowem, bo przecież było od początku, mówi św. Jan… Być może niektórzy rozumieją Słowo życia jako niejasne wyrażenie wskazujące na Chrystusa, a nie akurat na ciało tego Chrystusa, którego dotykały dłonie. Ale popatrzcie dalej: bo życie objawiło się (1J 1,2). Chrystus jest zatem Słowem życia. A jak objawiło się to życie? Ono było od początku, ale nie objawiło się ludziom, lecz aniołom, które je widziały i karmiły się nim jak chlebem. Jak mówi Pismo: Człowiek chleb mocarzy spożywał (Ps 78,25 z przypisem). Samo życie się zatem objawiło w ciele i zostało uwidocznione, aby rzeczywistość widziana jedynie sercem stała się widzialna naszym oczom i uzdrowiła nasze serca. Bo jedynie serce widzi Słowo; ciało i oczy ciała Go nie widzą. Mogliśmy widzieć ciało, ale nie Słowo. Słowo stało się ciałem, które mogliśmy ujrzeć, aby uzdrowić  w nas to, co powinno widzieć Słowo.

Św. Augustyn (354 - 430)
Zapisane
21 Styczeń, 2022, godz.08:37:41
Odpowiedź #54

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
21 stycznia.

Pan Jezus, którego Ojciec uświęcił i posłał na świat (J 10,36), czyni uczestnikiem namaszczenia Ducha Świętego, którym został pomazany, całe swoje Ciało Mistyczne; w Nim bowiem wszyscy wierni stają się świętym i królewskim kapłaństwem, składają Bogu duchowe ofiary przez Jezusa Chrystusa i głoszą wspaniałe dzieła Tego, który ich wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła. Nie ma zatem żadnego członka, który by nie uczestniczył w posłannictwie całego Ciała, lecz każdy ma nosić w sercu swoim Jezusa jako świętość, a duchem proroctwa dawać świadectwo o Jezusie. Ażeby wierni zjednoczyli się w jedno ciało, w którym wszystkie członki nie mają tej samej czynności (Rz 12,4), ustanowił tenże Pan niektórych z nich sługami, aby posiadali w społeczności wiernych świętą władzę kapłańską składania Ofiary i odpuszczania grzechów i aby w imieniu Chrystusa sprawowali publicznie, dla ludzi, urząd kapłański. Tak więc, posławszy Apostołów, tak jak On sam został posłany przez Ojca, Chrystus przez tychże Apostołów uczynił uczestnikami swego namaszczenia i posłannictwa ich następców, biskupów. Obowiązek posługi biskupiej został zlecony w stopniu podporządkowanej prezbiterom, aby ustanowieni w stanie kapłańskim, byli współpracownikami stanu biskupiego, w celu należytego wypełniania powierzonego przez Chrystusa apostolskiego posłannictwa. Urząd prezbiterów, jako związany z biskupstwem uczestniczy we władzy, której mocą sam Chrystus Ciało swoje buduje, uświęca i rządzi. Dlatego też kapłaństwo prezbiterów zakłada wprawdzie sakramenty chrześcijańskiego wtajemniczenia, zostaje jednak udzielone przez ten specjalny sakrament, którego mocą prezbiterzy dzięki namaszczeniu Ducha Świętego zostają naznaczeni szczególnym znamieniem i tak upodobniają się do Chrystusa Kapłana, aby mogli działać w zastępstwie Chrystusa Głowy.

Sobór Watykański II
Zapisane
21 Styczeń, 2022, godz.19:03:14
Odpowiedź #55

Karl Friedrich von Wittelsbach

  • Obywatel
  • Wiadomości: 431
    • Zobacz profil
Piękne kazanie.
JKW Karl Friedrich von Wittelsbach  
Król Senior Bawarii
Książę Lippe
Feldmarschall Wojsk Lądowych Armii Cesarstwa Niemieckiego
Zapisane
22 Styczeń, 2022, godz.11:12:16
Odpowiedź #56

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
Dziękuję
Zapisane
22 Styczeń, 2022, godz.11:14:38
Odpowiedź #57

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
22 stycznia.

Gdy Jezus zeszedł z góry, postępowały za Nim wielkie tłumy. A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił Go: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić.

    Mt 8, 1.2


         Trędowaty mówi o dobrej woli Zbawiciela. Daje ci to sposobność rzucić okiem na swoją dobrą wolę. Jeżeli wielkich rzeczy dokonał Jezus swoją wolą, to i ty swoją możesz i powinieneś dokazać niemało. Apostoł powiada bardzo trafnie: Jeżeli korzeń jest święty, to i gałęzie (Rz 11, 16). Zupełnie tak samo jest z życiem duszy. Jeżeli wola, zamiar, intencja są dobre, to i czyny będą dobre. Chodzenie, stanie, przyklękanie, czy podnoszenie rąk są to rzeczy całkiem obojętne same w sobie, które także może wykonywać pijany, czy niewierzący. Ale gdy się je wykona w dobrym i świętym zamiarze, jak to czynimy zwykle na modlitwie, czy przy odprawianiu Mszy św. to czynności te zaczynają prowadzić nas do życia wiecznego. Stąd maksyma św. Bernarda: Tyle sobie zasłużysz, ile sam chcesz ! Jaki stąd praktyczny wniosek ?

         Możesz czynić wiele dobrego, słuchać Mszy św., przyjmować Komunię św., czy pielgrzymować, ale jeśli to czynisz dla względu ludzkiego albo dla zadowolenia własnej zachcianki, wtedy wszystko to jest bez zasługi, albo nawet grzeszne. A gdy znów wskutek zajęcia, choroby lub wielkiej odległości nie możesz chodzić częściej na Mszę św., ani częściej komunikować, długo się modlić, ale czynisz co możesz i spełniasz swoje obowiązki z dobrą intencją, czyli dla Boga, wówczas te pozornie drobne rzeczy staną się wielkimi w oczach Bożych. Przypomnij sobie grosz wdowi. Sam Zbawiciel zapewnił: Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony (Mk 12, 43). Pamiętaj o zapłacie, którą ten sam Zbawiciel obiecał za kubek zimnej wody, podanej z miłości ku niemu (Mt 10, 42).

         Pociesz się więc, jeżeli nie możesz dla Boga wiele zdziałać. Pamiętaj o tym pięknym powiedzeniu: Choćbyś w darze nie dał wiele, Bóg jednak ceni twoją dobrą wolę.


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.
Zapisane
23 Styczeń, 2022, godz.10:47:18
Odpowiedź #58

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
23 stycznia.

Kiedy czytacie: On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich, nie uważajcie za szczęśliwych jedynie tych, którzy słuchali Chrystusa, a siebie za pozbawionych Jego nauki. Jeśli Pisma są prawdą, Bóg nie mówił jedynie kiedyś pośród zgromadzeń żydowskich, ale mówi także dziś pośród nas. I nie tylko tutaj, w naszym zgromadzeniu, ale także pośród innych, na całym świecie, Jezus naucza i szuka rzeczników dla swojego nauczania. Módlcie się, abym był gotowy i chętny, by go wysławiać. Podobnie jak Wszechmogący Bóg, szukając proroków w czasach, gdy proroctwo było niewygodne dla ludzi, znalazł na przykład Izajasza, Jeremiasza, Ezechiela czy Daniela, tak samo Jezus szuka rzeczników, by przekazać swoje słowa, aby nauczać ludzi w ich synagogach i być wysławianym przez wszystkich. Dzisiaj Jezus jest dużo bardziej wysławiany przez wszystkich, w porównaniu do czasów, kiedy nie był nigdzie znany.

Orygenes (ok. 185-253)
Zapisane
24 Styczeń, 2022, godz.08:49:55
Odpowiedź #59

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
24 stycznia.

 Istnieje powód, z którego zwierzchności i władz [złych duchów] mają taką nazwę: sprawują one nad różnymi ludami władzę i panowanie albo mają pod sobą niższą rangą duchy i demony, o których wiemy z Ewangelii, według ich własnych słów, że jest ich legion. Nie mogą bowiem nazywać się mocą, jeśli nie mają nikogo, nad kim mogliby sprawować władzę; nie można ich też nazwać mocarstwami lub zwierzchnościami, jeśli nie ma nikogo, nad kim mogliby rościć sobie prawo pierwszeństwa. Bluźnierstwo, które Ewangelia przekazuje ustami faryzeuszów, uwydatnia tę prawdę: On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów – mówią – wyrzuca złe duchy (Mt 12,24). Gdzie indziej czytamy określenie rządca świata tych ciemności (Ef 6,12); inny demon jest określony jako władca tego świata (J 14,30). Jednakże, jak stwierdza błogosławiony Apostoł, godności te pewnego dnia znikną, gdy wszystko zostanie poddane Chrystusowi, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc (1 Kor 15,24). Może się to stać tylko wtedy, gdy demony zobaczą, że ci, nad którymi sprawują swoją władzę, moc lub zwierzchnictwo na tym świecie, zostaną usunięci z ich imperium.

Św. Jan Kasjan (ok. 360-453)
Zapisane

 


03 Kwiecień, 2025, godz.08:06:31 Top
Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum
world-anime sawanna forumfotograficzne virtual-life elitserienspeedway