Go Bottom
  • Witaj Gość

Autor Wątek: Kazania  (Przeczytany 35449 razy)

25 Styczeń, 2022, godz.08:50:50
Odpowiedź #60

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
25 stycznia.

On, jak naczynie gliniane dał się, ukształtować i poprawić dobroci mojej, nie stawiając oporu. Kiedy go uderzyłem, rzekł tylko: Panie, co chcesz, abym uczynił? Powiedz mi, co chcesz, abym czynił, a uczynię (por. Dz 9,6). Pouczyłem go więc, stawiając przed jego oczyma Chrystusa ukrzyżowanego, przyoblekając go w naukę mej Prawdy; oświeciłem go doskonale światłem prawdziwej skruchy, ugruntowanej w mej miłości, która zmazała jego grzechy. Odtąd znał tylko naukę Chrystusa ukrzyżowanego. Przylgnął do niej tak, że nic nie mogło go od niej oderwać: ani napastowania diabla, ani pokusy cielesne, które go niekiedy trapiły z dopustu mej dobroci, gdyż chciałem, ażeby wzrastał w łaskę, zasługę i pokorę, skosztowawszy wzniosłości Trójcy (por. 2 Kor 12,7). Nigdy nie rozstał się z tą szatą. Mimo udręczeń i prześladowań trwał ściśle w nauce Chrystusa ukrzyżowanego (por. Rz 8,35), z którą zrósł się tak nierozdzielnie, że wolał oddać życie, aniżeli ją, i powrócił z nią do Mnie, Ojca wiecznego.

Św. Katarzyna ze Sieny (1347-1380)
Zapisane
26 Styczeń, 2022, godz.09:39:16
Odpowiedź #61

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
26 stycznia.

Powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy.

    Mt 8, 8.9


         I znowu, co za niezwykle pokorne usposobienie tego setnika ! Nic dziwnego, że Zbawiciel tak hojnie go nagrodził.

         Ucz się i ty prawdziwej pokory. I czerp ją z najlepszego źródła, bo od samego Jezusa.

         Chrystus jest niedoścignionym wzorem i nauczycielem pokory. Przestrzega, by nie czynić dobrze tylko dlatego, aby zyskać uznanie u ludzi. Stawia wszystkim przed oczy odstraszający przykład dumnego, zapatrzonego w siebie faryzeusza i pociągający wzór pokornego celnika: Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony (Łk 18, 14). Przecudna nauka mądrości z ust wcielonej Prawdy !

         Chrystus jest niedoścignionym wzorem pokory. Mógł śmiało wskazać na siebie całemu światu: Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem (Mt 11, 29). Albowiem On, potężny Syn wszechmocnego Boga, staje się malutkim dzieckiem. On, Pan i Stwórca wszechświata, staje się ubogim rzemieślnikiem. On, władająca gromami i burzami Wszechmoc, daje się wiązać, pozwala opluć i wyszydzić, a wreszcie przygwoździć do krzyża. On, Mądrość boża, staje się pogardą świata. On, Odpuszczenie grzechów, pozwala się oczerniać o najpospolitsze występki. Słowem: Ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi (Flp 2, 7). Przedziwny wzór ! Czy zechcesz jeszcze odgrywać rolę wielkiego ? Czy będziesz miał jeszcze pretensje do zaszczytów ? Czy będziesz miał ochotę jeszcze się nadymać ? Czy będziesz się jeszcze oburzał, gdy cię oczernią i znieważą ? Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was (Jk 4, 10).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.
Zapisane
27 Styczeń, 2022, godz.09:36:21
Odpowiedź #62

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
27 stycznia.

Księga Przysłów prosi ucznia Mądrości, aby uczył się od pszczoły, mówiąc do miłośników Mądrości: Idź do pszczoły i naucz się, jak ciężko pracuje i pracę czyni jako szlachetną. Królowie i ludzie prości dla zdrowia używają jej produktów. Dodaje, że jest ona poszukiwana i ceniona przez wszystkich, że jest pozbawiona siły, ale umiłowała mądrość, i że z tego powodu jest stawiana za przykład życia dla ludzi cnotliwych. Jest szanowana – jak wspomina tekst – ponieważ umiłowała Mądrość (Pr 6,8 LXX). Dlatego tekst ten radzi, aby nie zaniedbywać żadnej z boskich nauk, lecz latać po łące natchnionych słów, zbierając ich nektar dla zdobycia Mądrości, lepić w sobie komórki z wosku, aby złożyć w naszych sercach, jak w ulu, produkt naszej pracy, zbudowawszy w naszej pamięci, jak komórki z wosku, wodoszczelne skrzynie do gromadzenia różnego rodzaju nauk. W ten sposób, naśladując mądrą pszczołę, której wosk jest słodki, a żądło nie rani, będziemy się niestrudzenie przykładać do wzniosłego dzieła cnót. Jest to bowiem trud, aby przez bóle tego świata zdobywać dobra wieczne i wydawać własne boleści za królów i poddanych dla zdrowia ich dusz. Taka dusza jest poszukiwana przez swego Oblubieńca i ceniona przez aniołów; osiąga siłę w słabości, dzięki umiłowaniu Mądrości. To są przykłady nauki i miłości do pracy, które obserwujemy u pracowitej pszczoły. Co więcej, dystrybucja boskich charyzmatów duchowych jest proporcjonalna do gorliwości włożonej w pracę.

Św. Grzegorz z Nyssy (ok. 335-395)
Zapisane
28 Styczeń, 2022, godz.09:50:04
Odpowiedź #63

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
28 stycznia.

Nie możemy prosić łaski Bożej, aby ujawniła wszystkie swoje możliwości w okresie wzrostu. Ziarno, które obumiera, delikatna łodyga, która rośnie, nie wypowiadają dokładnie, co w sobie noszą. Wszelkie kiełkowanie i wszelki wzrost odbywa się w chaosie, a przynajmniej w tajemnicy. Tylko pełny rozkwit pozwala ujrzeć właściwości życia i jakość owoców. Po mrocznych czasach, które ukryły przed nami niektóre z jej właściwości, łaska, w zjednoczeniu przekształcającym, musi odkryć swoje istotne bogactwo i pokazać nam, że dokonuje przemiany przez upodobnienie się do miłości do Chrystusa Jezusa. Zewnętrzny rozkwit Chrystusa Jezusa w duszach będzie przybierał różne formy, bo ta łaska Chrystusa jest rzeczywiście wieloraka i jaśnieje w różnych odbiciach, ale przemiana w Chrystusie musi być prawdziwa i głęboka i potwierdzona przez podobieństwo, jakie miłość stwarza w woli, w myślach, w uczuciach i w działalności zewnętrznej […] Przebóstwienie natury ludzkiej, abyśmy mogli być dziećmi Bożymi, wcielenie życia Bożego, abyśmy mogli być chrześcijanami – oto podwójna rzeczywistość, którą musimy wymagać od zjednoczenia przemieniającego, aby uznać je za prawdziwe i autentycznie chrześcijańskie.

Bł. Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus (1894-1967) karmelita
Zapisane
29 Styczeń, 2022, godz.08:05:48
Odpowiedź #64

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
29 stycznia.

Bo oto minęła już zima – mówi Oblubieniec – deszcz ustał i przeszedł (Pnp 2,11). Zło ma wiele imion, w zależności od różnorodności jego skutków. Jest zima, deszcz i ulewa, a każda z tych nazw symbolizuje inną pokusę. Zima symbolizuje mnogość form zła. […] A co ze sztormami, które występują na morzu w zimie? Podniesione z otchłani fale pęcznieją i naśladują skały i góry, wznosząc swe szczyty ponad wodę. Pędzą na ląd jak wróg, pędzą na wybrzeża i wstrząsają nimi kolejnymi uderzeniami, jak ataki maszyn bojowych. Ale zinterpretujmy te zła zimy i wszystkie te, które można do nich dodać, przekładając je na ich symboliczne znaczenie. […] Czym jest to morze z jego huczącymi falami? Czym jest ten deszcz i czym są te ulewy deszczu? A jak to się dzieje, że deszcz sam przestaje padać? Głęboki sens wszystkich tych zimowych zagadek wiąże się z czymś ludzkim i z wolnością naszej woli. […] Natura ludzka na początku rozkwitła […] lecz zima nieposłuszeństwa wysuszyła korzeń, kwiat opadł i rozpłynął się w ziemi; człowiek został pozbawiony nieśmiertelnego piękna i uschła trawa cnót, miłość Boża ostygła, a nieprawość wzrosła; wrogie tchnienia wzbudziły w nas niezliczone namiętności i spowodowały tragiczne zatonięcia dusz. Ale kiedy przychodzi Ten, który przynosi wiosnę naszym duszom, Ten, który gdy zły wiatr budzi morze, grozi wiatrowi i mówi do morza: Milcz, ucisz się! (Mk 4,39), natychmiast wszystko wraca do spokoju i pogody ducha, a nasza natura zaczyna się zielenić i przyozdabiać własnymi kwiatami. Kwiatami naszego życia są cnoty, które teraz rozkwitają i wydają owoce w swoim czasie (Ps 1,3). Dlatego Słowo mówi: Bo oto minęła już zima.

Św. Grzegorz z Nyssy (ok. 335-395)
Zapisane
30 Styczeń, 2022, godz.07:48:14
Odpowiedź #65

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
30 stycznia.

Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź.

    Mt 8, 24

         Masz tu obraz burz, jakie od najdawniejszych czasów po dziś dzień szalały nad łodzią Kościoła świętego. Znasz je dobrze z historii Kościoła. Burze prześladowań chrześcijan w pierwszych wiekach, burze błędnych nauk i herezji, burze wędrówek ludów, burze przeciw papiestwu, które w IX, X, XI i XV stuleciu miało kilku niegodnych przedstawicieli, burza tak zwanej reformacji Lutra, burze rewolucji, sekularyzacji, liberalizmu w XVIII i XIX stuleciu - a dziś te zacięte ataki socjalizmu, wolnomyślicielstwa, komunizmu i bolszewizmu.
         Zawsze wołano: Już koniec z Kościołem ! I zawsze wychodził Kościół z tych zapasów odmłodzony. W tym duchu pisał już św. Ambroży przed 1600 laty: Często rzucają burze łodzią Kościoła, ale nigdy nie mogą jej roztrzaskać. Gdyż przy maszcie, tj. przy krzyżu, stoi Chrystus, w łodzi siedzi Ojciec, a ster dzierży Święty Duch Pocieszyciel .
         Nie daj się więc zbić z tropu, gdy słyszysz o nowych burzach. One są tylko zapowiedzią upadku tych wszystkich, którzy je rozpętali. Kościół triumfuje nad swymi napastnikami. A wtedy, gdy wrogowie usiłują mu chytrze i dotkliwie zaszkodzić, powala ich, mówi św. Jan Chryzostom. O jednym jednak przy tym nie zapominaj. Nie wolno zakładać rąk i myśleć, że Jezus wszystko sam zrobi. Kościół jako całość nigdy nie zginie: Bramy piekielne go nie przemogą (Mt 16, 18). Lecz Kościół w jakimś kraju lub którejś części świata może pójść w rozsypkę - przez obojętność i gnuśność jego wyznawców ! Myśl o tym przy wyborach, które dziś mają tak doniosłe znaczenie. Nie miej na oku tylko interesów materialnych, ale przede wszystkim względy religijne ! Gdy w ten sposób przeciwstawisz się zdecydowanie prześladowcom, wtedy oprzyj się na Panu , o którym Pismo św. mówi: Oto nie zdrzemnie się ani nie zaśnie Ten, który czuwa nad Izraelem (Ps 121, 4).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.
Zapisane
31 Styczeń, 2022, godz.09:20:32
Odpowiedź #66

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
31 stycznia.

Prosił Go opętany, żeby mógł zostać przy Nim. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił»
Jesteśmy powołani do kochania świata. A Bóg tak umiłował świat, że dał mu Jezusa (J 3,16). Dzisiaj tak kocha świat, że daje mu nas – ciebie i mnie – abyśmy byli Jego miłością, współczuciem i obecnością poprzez życie modlitewne, ofiarne i zawierzone Bogu. Odpowiedź, jakiej Bóg oczekuje od ciebie, to byś stał się kontemplatywny, abyś był kontemplatorem. Trzymajmy Jezusa za słowo i bądźmy kontemplatywni w sercu świata, bo jeśli mamy wiarę, to jesteśmy w Jego nieustannej obecności. W kontemplacji dusza czerpie bezpośrednio w sercu Boga łaski, które aktywne życie rozdaje. Nasze życie powinno być zjednoczone z Chrystusem żyjącym w nas. Jeśli nie żyjemy w obecności Chrystusa, to nie możemy wytrwać. Co to jest kontemplacja? Żyć życiem Jezusa. Tak to właśnie rozumiem. Kochać Jezusa, żyć Jego życiem każdego dnia, żyć naszym życiem w Jego życiu… Kontemplacja nie oznacza zamknięcia się w ciemnym pokoju, ale pozwala Jezusowi żyć Jego Mękę, miłość i pokorę w nas, modlić się z nami, być z nami i uświęcać poprzez nas. Nasze życie i nasza kontemplacja są jednym. To nie kwestia czynienia, ale bycia. Chodzi o to, by nasz umysł całkowicie korzystał z łaski Ducha świętego, który obdarza nas pełnią Boga i posyła do wszystkiego stworzenia jako swego osobistego posłańca miłości (Mk 16,15).

Św. Matka Teresa z Kalkuty (1910-1997)
Zapisane
01 Luty, 2022, godz.09:43:21
Odpowiedź #67

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
1 lutego

 Drodzy młodzi, tylko Chrystus może dać prawdziwą odpowiedź na wszystkie wasze problemy! Świat potrzebuje waszej osobistej odpowiedzi na słowa Mistrza: Powiadam ci, wstań! Widzimy, jak Jezus wychodzi na spotkanie ludzkości w najtrudniejszych i najbardziej bolesnych sytuacjach. Cud dokonany w domu Jaira pokazuje nam Jego moc nad złem. On jest Panem życia, zwycięzcą śmierci… Szukajcie Chrystusa! Spójrzcie na Chrystusa! Żyjcie w Chrystusie! Takie jest moje przesłanie: Niech Jezus będzie kamieniem węgielnym (Ef 2,20) waszego życia i nowej cywilizacji, którą będziecie budować w duchu hojnej solidarności i dzielenia się. Nie może być autentycznego wzrostu człowieka w pokoju i sprawiedliwości, prawdzie i wolności, bez obecności Chrystusa i zbawczej mocy. Co to znaczy budować swoje życie na Chrystusie? Oznacza to, że dajemy się ogarnąć Jego miłości. Miłości, która wymaga spójności w zachowaniu, które wymaga, aby dostosować swoje postępowanie do nauki i przykazań Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła, miłości, która wypełnia nasze życie szczęściem i pokojem, którego świata nie można dać (J 14,27), nawet jeżeli tak bardzo go potrzebuje. Nie bójcie się wymagań miłości Chrystusowej. Wręcz przeciwnie, obawiajcie się małoduszności, zmienności, poszukiwanie własnych interesów, egoizmu, wszystkiego, co chce zagłuszyć głos Chrystusa, który, zwracając się do każdego z nas, powtarza: Powiadam ci, wstań! Spójrzcie z odwagą na Chrystusa, kontemplując Jego życia za pomocą spokojnej lektury Ewangelii, rozmawiajcie z Nim z ufnością w zażyłości modlitwy, sakramentach, zwłaszcza w świętej Eucharystii… Jeśli rozmawiacie z Chrystusem, usłyszycie także w najintymniejszym zakątku waszej duszy wymagania Pana, Jego nieustającą zachętę. Jezus nieustannie się do was zwraca i powtarza: Powiadam ci, wstań!

Św. Jan Paweł II (1920-2005)
Zapisane
02 Luty, 2022, godz.08:48:06
Odpowiedź #68

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
2 lutego.

Ofiaruj swego Syna, dziewico konsekrowana, i ofiaruj Panu błogosławiony owoc twego łona. Ofiaruj za pojednanie nas wszystkich świętą ofiarę, która podoba się Bogu. […] Ale ta ofiara, bracia moi, wydaje się dosyć słodka; jest ona tylko przedstawiona Panu, odkupiona przez ptaki i natychmiast zabrana. Nadejdzie dzień, kiedy ten Syn nie będzie już ofiarowany w świątyni, ani w ramionach Symeona, ale poza miastem, w ramionach krzyża. Nadejdzie dzień, kiedy nie będzie już odkupiony przez krew ofiary, ale odkupi innych przez swoją krew, bo Bóg posłał go jako odkupienie dla swego ludu. To będzie ofiara wieczorna; tutaj to ofiara poranna; jest ona radośniejsza, ale tamta będzie pełniejsza; bo ta jest ofiarowana w czasie narodzin, a tama będzie ofiarowana w pełni wieku. […] Co my ofiarujemy, bracia moi, co damy Mu za wszystkie dobra, które nam dał? Ofiarował za nas najcenniejszą ofiarę, jaką posiadał; w rzeczywistości nie może być niczego cenniejszego. Zróbmy więc i my, co możemy, ofiarujmy mu to, co mamy najlepszego, to znaczy to, czym sami jesteśmy. On ofiarował siebie: a kim ty jesteś, aby wahać się ofiarować siebie samego? Któż mógłby mi uwierzyć, że tak wielki majestat zechce przyjąć moją ofiarę? Mam do ofiarowania, Panie, tylko dwie małe rzeczy: moje ciało i moją duszę. Ofiaruję je Tobie doskonale jako ofiarę chwały! To jest dobre dla mnie i o wiele bardziej chwalebne i użyteczne, aby je ofiarować Tobie, niż zachować dla siebie. Bo we mnie dusza moja jest niespokojna, ale w Tobie mój duch zadrży z radości, jeśli jest Ci to prawdziwie ofiarowane.

Św. Bernard z Clairvaux (1091-1153)
Zapisane
03 Luty, 2022, godz.08:59:11
Odpowiedź #69

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
3 lutego.

Tradycja starożytnych uczy nas, że natura charyzmatów duchowych przybiera potrójną postać. Pierwszą przyczyną daru uzdrawiania jest zasługa świętości: łaska cudów towarzyszy wszystkim wybranym i sprawiedliwym. Jest całkiem oczywiste, na przykład, że apostołowie i mnóstwo świętych dokonywali znaków i cudów, zgodnie z poleceniem Pana do nich: Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! (Mt 10,8). Oto drugi: dla umocnienia Kościoła albo dla wynagrodzenia wiary, zarówno tych, którzy ofiarują swoich chorych, jak i samych chorych, cnota uzdrowienia pochodzi nawet od grzeszników i niegodnych. […] Przeciwnie, brak wiary u chorych lub w tych, którzy go przynoszą, nie pozwala tym, którzy otrzymali dar uzdrawiania, korzystać z tej mocy. Ewangelista św. Łukasz mówi na ten temat: Jezus nie mógł tam zdziałać żadnego cudu… Dziwił się też ich niedowiarstwu (Mk 6,5-6). Trzeci rodzaj uzdrowienia jest grą i sztuczką obłudy demonów. […] W Ewangelii jest powiedziane: Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych (Mt 24,24). Tak więc nie powinniśmy nigdy podziwiać za cuda tych, którzy się o nie ubiegają, ale raczej rozważyć, czy stali się doskonałymi przez naprawę wszystkich swoich wad i zmianę swojego życia. Nie jest to łaska, którą uzyskuje się przez wiarę kogoś innego lub z przyczyn, które są nam obce; lecz łaska Boża udziela jej każdemu proporcjonalnie do jego gorliwości.

Św. Jan Kasjan (ok. 360-453)
Zapisane
04 Luty, 2022, godz.09:30:05
Odpowiedź #70

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
4 lutego.

«Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie» (Mt 5, 11-12). Jak dobrze pasują te słowa Chrystusa do niezliczonych świadków wiary minionego stulecia, znieważanych i prześladowanych, którzy jednak nigdy nie ugięli się przed mocą zła! Kiedy zdawało się, że nienawiść zdołała skazić cały świat i że nie sposób wymknąć się jej mechanizmom, oni ukazali, że «miłość jest silniejsza niż śmierć». Żyjąc pod panowaniem straszliwych systemów ucisku, które oszpecały oblicze człowieka, w miejscach cierpienia, pośród dotkliwego niedostatku, na szlakach wyczerpujących marszów, wystawieni na zimno i głód, torturowani, cierpiący na różne sposoby — głośno świadczyli o swojej przynależności do Chrystusa… Wielu z tych, którzy nie chcieli się ugiąć i oddawać czci bożyszczom dwudziestego stulecia, padło ofiarą komunizmu, nazizmu, bałwochwalczej religii państwa lub rasy. Wielu innych zginęło w czasie wojen etnicznych lub plemiennych, ponieważ odrzucali logikę sprzeczną z Ewangelią Chrystusa. Niektórych spotkała śmierć, gdyż za przykładem Dobrego Pasterza pragnęli pomimo gróźb pozostać ze swymi wiernymi. Na każdym kontynencie i przez całe dwudzieste stulecie byli tacy, którzy woleli zginąć, niż sprzeniewierzyć się swojej misji. Zakonnicy i zakonnice wcielali w życie swoją konsekrację aż do przelania krwi. Wierzący mężczyźni i kobiety umierali, składając swoje życie w ofierze z miłości do braci, zwłaszcza najuboższych i najsłabszych. Niemało kobiet straciło życie, broniąc swojej godności i czystości. «Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne» (J 12, 25).

Św. Jan Paweł II (1920-2005)
Zapisane
05 Luty, 2022, godz.10:31:02
Odpowiedź #71

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
5 lutego

Jeśli całe swoje życie i mądrość oddasz na działanie, nie zachowując czasu na rozważanie i medytację, czy będę cię chwalił? Nie, w tym nie będę cię chwalił. I nikt, jak sądzę, nie zdobędzie się na to, jeśli usłyszał słowa Salomona: Kto ma mniej działania, ten stanie się mądry (Syr 38,24). I z pewnością samo działanie musi być poprzedzone rozważaniem. Z drugiej strony, jeśli chcesz być wszystkim dla wszystkich, naśladując Tego, który stał się wszystkim dla wszystkich, wychwalam twoje człowieczeństwo, ale pod warunkiem, że jest ono pełne i całkowite. Ale jak może ono być pełne i kompletne, jeśli sam się z niego wykluczasz? Ty też jesteś człowiekiem. Dlatego, aby twoje człowieczeństwo było pełne i kompletne, musi obejmować również ciebie, w tej otwartości serca, którą zachowujesz dla wszystkich. W przeciwnym razie, jaki dla ciebie pożytek, jak powiedział Pan, aby zdobyć wszystkich ludzi, jeśli tracisz siebie? Skoro więc jesteś dobrem wszystkich, bądź sam jednym z tych, którzy je posiadają. Dlaczego tylko ty miałbyś być pozbawiony tej łaski? Jak długo twój duch będzie błądził bez powrotu do ciebie? Jak długo będziesz zaniedbywać przyjęcie siebie, kiedy nadejdzie twoja kolej, wśród wszystkich tych, którzy się zgłaszają? Poświęcasz się mądrym i nieświadomym, a sobie samemu odmówisz? […] Tak, niech wody twoje wyleją się na place, niech piją z nich ludzie i bydło, niech piją z nich wielbłądy sługi Abrahama. Ale pośród nich pij także ty wodę tryskającą z twojej studni. […] Pamiętaj więc, nie mówię, że zawsze, nie mówię, że często, ale przynajmniej od czasu do czasu, aby oddać się sobie. Wśród wielu innych, a nawet po wielu innych, korzystaj z twoich usług.

Św. Bernard z Clairvaux (1091-1153)
Zapisane
06 Luty, 2022, godz.09:32:59
Odpowiedź #72

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
6 lutego.

Nie przekonałem dziś swojego słuchacza, ale może uda mi się jutro, może za trzy, cztery dni albo za jakiś czas. Rybakowi, który bezużytecznie zarzucał sieci przez cały dzień, udaje się coś złapać pod wieczór, kiedy już miał odchodzić – rybę, której nie mógł złapać w ciągu dnia. Rolnik nie zaniedbuje uprawy swojej ziemi, nawet jeśli przez kilka lat nie miał dobrych zbiorów. W końcu przychodzi taki rok, który często obficie rekompensuje wszystkie poprzednie straty. Bóg nie prosi nas, abyśmy odnieśli sukces, ale abyśmy pracowali, a nasza praca nie będzie mniej nagrodzona, dlatego że nie zostaliśmy wysłuchani. Co więcej: czy diabeł przestaje kusić każdego z wiernych, gdyż przewiduje, że wielu będzie zbawionych? Zobacz, z jaką uwagą, z jaką piekielną wytrwałością, z jaką obrzydliwą troskliwością ściga duszę aż do wydania ostatniego tchnienia – aż do tego ostatniego momentu nie traci nadziei. A czy wierzysz, że twój biskup nie zrobi dla ocalenia twojej duszy tego, co diabeł robi, aby ją zdobyć? Chrystus wiedział, że Judasz nie będzie nawrócony, a jednak do końca dawał mu szansę na nawrócenie, zarzucając mu jego grzech w najbardziej wzruszających słowach: Przyjacielu, po coś przyszedł? (Mt 26,50). A jeśli Chrystus, wzór pasterzy, pracował do końca dla nawrócenia przegranego człowieka, czyż my nie powinniśmy robić wszystkiego dla tych, dla których dana jest nam nadzieja?

Św. Jan Chryzostom (ok. 345-407)
Zapisane
07 Luty, 2022, godz.09:37:49
Odpowiedź #73

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
7 lutego.

Nasz Pan Jezus Chrystus, rodząc się jako prawdziwy człowiek, który nigdy nie przestał być prawdziwym Bogiem, urzeczywistnił w sobie początek nowego stworzenia, a w swoim narodzeniu dał ludzkości duchowy początek. Jaki rozum mógłby pojąć taką tajemnicę, kto mógłby wypowiedzieć taką łaskę? Niesprawiedliwość staje się niewinnością, starość staje się nowością; obcy są przyjmowani, a cudzoziemcy wchodzą w posiadanie dziedzictwa. Bezbożni stają się sprawiedliwi; chciwi – hojnymi; rozpustni – czystymi; ziemscy – duchowymi. Skąd pochodzi taka zmiana, jeśli nie z prawicy Najwyższego (Ps 77,11)? To dlatego, że Syn Boży przyszedł, aby zniszczyć dzieła diabła; wcielił się w nas i wcielił nas w siebie, tak że zstąpienie Boga do świata ludzi było wzniesieniem człowieka do świata Boga. […] Niech wasze oczy przyjmą światło zmysłowe, ale całym umysłem ogarnijcie tę prawdziwą światłość, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi (J 1,9), i o którym prorok mówi: Spójrzcie na Niego, promieniejcie radością, a oblicza wasze nie zaznają wstydu (Ps 34,6). Jeśli rzeczywiście jesteśmy świątynią Boga i jeśli mieszka w nas Duch Boży, to to, co każdy wierny nosi w swojej duszy, jest cenniejsze niż to, co jest podziwiane w niebie.

Św. Leon Wielki (? – ok. 461)
Zapisane
08 Luty, 2022, godz.09:41:44
Odpowiedź #74

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
8 lutego

Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci (Rm 8,2)… Święty Paweł mówi, że Prawo Mojżeszowe zostało dane, aby udowodnić naszą słabość i nie tylko ją wykazać, ale i spotęgować, i zmusić nas do szukania lekarza… Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska (Rz 3,20; 5,20)… Dlaczego to pierwsze Prawo, napisane palcem Bożym (Wj 31,18), nie dało tak niezbędnego wsparcia łaski? Ponieważ było zapisane na kamiennych tablicach, a nie na tablicach z ciała, jakim są nasze serca (2 Kor 3,3)… To Duch Święty pisze nie na kamieniu, ale w sercach. Prawo Ducha życia, zapisane w sercu, a nie na kamieniu, to Prawo Ducha życia, które jest w Jezusie Chrystusie, w którym Pascha została odprawiona w prawdzie (1Kor 5,7-8), uwolniło was od prawa grzechu i śmierci. Chcecie dowodu na oczywistą i niewątpliwą różnicę, która oddziela Stary Testament od Nowego…? Posłuchajcie, co mówi Pan przez usta proroka…: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu (Jr 31,33). Jeśli zatem prawo Boże jest zapisane w twoim sercu, to nie powoduje ono strachu [jak na Synaju], ale rozlewa w twojej duszy tajemną słodycz.

Św. Augustyn (354 - 430)
Zapisane

 


03 Kwiecień, 2025, godz.08:09:11 Top
Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum
corleone virtual-life sawanna world-anime rzeczypospolitakarwencka2024