Go Bottom
  • Witaj Gość

Autor Wątek: Kazania  (Przeczytany 36641 razy)

22 Luty, 2022, godz.08:42:53
Odpowiedź #90

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
22 lutego.

Kolegium Biskupów i jego głowa – Papież: Chrystus, ustanawiając Dwunastu, nadał im formę kolegium, czyli stałego zespołu, na którego czele postawił wybranego spośród nich Piotra. Jak z ustanowienia Pańskiego święty Piotr i reszta Apostołów stanowią jedno Kolegium Apostolskie, w podobny sposób Biskup Rzymski, następca Piotra, i biskupi, następcy Apostołów, pozostają we wzajemnej łączności. Jedynie Szymona uczynił Pan Opoką swojego Kościoła, nadając mu imię Piotr. Powierzył mu klucze Kościoła; ustanowił go pasterzem całej trzody. Dar związywania i rozwiązywania, dany Piotrowi, został udzielony także Kolegium Apostołów pozostającemu w łączności z głową swoją. Ta pasterska misja Piotra i innych Apostołów stanowi jeden z fundamentów Kościoła. Jest ona kontynuowana przez biskupów pod prymatem Piotra. Papież, Biskup Rzymu i następca św. Piotra, jest trwałym i widzialnym źródłem i fundamentem jedności zarówno biskupów, jak i rzeszy wiernych. Biskup Rzymski z racji swego urzędu, mianowicie urzędu Zastępcy Chrystusa i Pasterza całego Kościoła, ma pełną, najwyższą i powszechną władzę nad Kościołem i władzę tę zawsze ma prawo wykonywać w sposób nieskrępowany. Kolegium, albo ciało biskupie, posiada władzę autorytatywną jedynie wtedy, gdy się je bierze łącznie z Biskupem Rzymu, następcą Piotra, jako jego głową. Kolegium to jako takie jest również podmiotem najwyższej i pełnej władzy nad całym Kościołem, chociaż nie może wypełniać tej władzy inaczej, jak tylko za zgodą Biskupa Rzymu. Kolegium Biskupów wypełnia w sposób uroczysty władzę w całym Kościele na soborze powszechnym. Nigdy nie istnieje sobór powszechny, który by nie był jako taki zatwierdzony lub przynajmniej uznany przez następcę Piotra. Kolegium Biskupów, jako złożone z wielu jednostek, wyraża rozmaitość i powszechność Ludu Bożego, jako zaś zgromadzone pod jedną głową wyraża jedność trzody Chrystusowej. (Cytaty: LG 22,23)

Katechizm Kościoła Katolickiego
Zapisane
23 Luty, 2022, godz.09:38:14
Odpowiedź #91

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
23 lutego.

  A najpierw naśladujmy objętość tej miłości. Jedna jest Oblubienica Chrystusowa, a tą jest Kościół święty. Miłość jednak Boskiego Oblubieńca rozciąga się tak daleko, że nie wykluczając nikogo, cały rodzaj ludzki w swej Oblubienicy obejmuje. Z tej to właśnie przyczyny Zbawiciel nasz Krew swoją przelał, aby wszystkich ludzi, różniących się między sobą pochodzeniem i pokoleniem, pojednać z Bogiem na krzyżu i zmusić ich, aby się zrośli wspólnie w jedno ciało. Prawdziwa tedy miłość Kościoła żąda nie tylko tego, abyśmy w Ciele Mistycznym byli jeden drugiego członkami, mającymi dzielić nawzajem starania (Rzm 12,5), które powinny cieszyć się, gdy taki członek jest w chwale, a współcierpieć z cierpiącymi (1 Kor 12,26), ale także innych ludzi, dotąd z nami w ciele Kościoła nie złączonych, uznawali za braci Chrystusa wedle ciała, powołanych wraz z nami do tej samej wiecznej chwały niebieskiej.     Niestety, nie brak dziś i takich, co zuchwale głoszą, że rywalizacja, nienawiść i zazdrość jest tym, co podnosi godność człowieka i jego ludzką cnotę. My jednak, patrząc z bólem serca na straszliwe skutki tej nauki, idźmy śladem naszego Króla, rozdającego pokój. On nas nauczył miłować nie tylko tych, co należą do innego narodu lub innego plemienia (Łk 10, 33-37), ale miłować nawet naszych wrogów (Łk 6, 27-35). My, porwani najmilszymi słowy Apostoła narodów, z głębi serca śpiewajmy o tym, jaką jest długość i szerokość; wysokość i głębokość miłości Chrystusowej (Ef 3,18). A tej miłości nie potrafi w nas zniszczyć ani różnica narodowości lub obyczajów, ani nie zmniejszą jej nieprzejrzane nurty oceanu, ani wreszcie wojny, ze słusznej czy niesłusznej przyczyny wszczęte, rozluźnić jej nie potrafią.

Pius XII
Zapisane
25 Luty, 2022, godz.09:20:47
Odpowiedź #92

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
25 lutego.

Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam, powiedział Bóg (Rdz 1,26). Zwykłe zarządzenie sprawiło, że pojawiły się inne elementy stworzenia: Niechaj się stanie światłość! albo Niechaj powstanie sklepienie! Tym razem Bóg nie powiedział: Niech powstanie człowiek, ale: Uczyńmy człowieka. Uważał bowiem, że Jego własne dłonie powinny ukształtować ten obraz Jego samego, znajdujący się ponad innymi stworzeniami. To dzieło było mu szczególnie bliskie; ukochał je wielką miłością… Adam jest na obraz Boży, ponieważ nosi wizerunek Jedynego Syna […] W pewien sposób Adam został stworzony jednocześnie jeden i podwójny; Ewa była w nim ukryta. Zanim jeszcze zaistnieli, ludzkość była przeznaczona do małżeństwa, przez co stawali się, mężczyzna i kobieta, jednym ciałem, jak na początku. Żadna sprzeczka, żadna waść nie miała między nimi powstać. Mieli posiadać tę samą myśl, tę samą wolę… Pan utworzył Adama z prochu i wody; Ewa została wyjęta z ciała, kości i krwi Adama (Rdz 2,21). Głęboki sen pierwszego człowieka zapowiadał tajemnice ukrzyżowania. Otwarcie boku to cios włócznią w ciało Jedynego Syna; sen to śmierć na krzyżu; krew i woda to owoce chrztu (J 19,34)… Ale krew i woda, które wypłynęły z boku Zbawiciela, są początkiem świata Ducha. Adam nie ucierpiał z braku fragmentu ciała; co mu zostało zabrane, to zostało mu oddane, przemienione pięknem. Powiew wiatru, szum drzew, śpiew ptaków wołały do narzeczonych: Wstańcie, już dosyć snu! Zaślubiny na was czekają […] Adam ujrzał Ewę przy swoim boku, który była jego ciałem i kością, jego córką, siostrą, żoną. Wstali, owinięci w szatę światła, a dzień ich witał. Byli w Raju.

Św. Jakub z Sarug (ok. 449-521)
Zapisane
26 Luty, 2022, godz.08:21:34
Odpowiedź #93

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
26 czerwca

 Chrystus kocha dzieciństwo, które wpierw przeżył w swojej duszy, jak i w ciele. Chrystus kocha dzieciństwo, które uczy pokory, które jest normą niewinności, modelem łagodności. Chrystus kocha dzieciństwo, ku niemu kieruje zachowanie dorosłych, ku niemu zwraca starców, sam daje przykład i pociąga tych, których wynosi do królestwa wiecznego.       Ale żeby zrozumieć, jak to możliwe, aby dojść do tak niezwykłego nawrócenia i przez jaką przemianę trzeba nam powrócić do postawy dziecka, pozwólmy świętemu Pawłowi nas pouczyć i powiedzieć: Bracia, nie bądźcie dziećmi w swoim myśleniu, lecz bądźcie jak niemowlęta, gdy chodzi o rzeczy złe (1Kor 14,20). Nie chodzi zatem, abyśmy powrócili do gier dziecięcych czy do dziecięcej nieporadności, ale żeby wziąć z dzieciństwa coś, co przystoi latom dojrzałym, to znaczy prędko ukoić wewnętrzne poruszenia, szybko odzyskać spokój, całkowicie zapomnieć o obrazach, być zupełnie obojętnym na zaszczyty, lubić wspólne towarzystwo, zachować jednostajne usposobienie jako stan naturalny. Bowiem jest wielkim dobrem nie wiedzieć, jak szkodzić i nie mieć skłonności do zła… nie odpłacać nikomu złem za zło (Rz 12,17). To wewnętrzny pokój dzieci przystoi chrześcijanom… To tej formy uniżenia uczy nas Zbawiciel-dziecko, kiedy jest adorowany przez trzech króli. 

Św. Leon Wielki (? – ok. 461)
Zapisane
27 Luty, 2022, godz.11:07:46
Odpowiedź #94

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
27 lutego.

Ten, który opiera się na poznaniu Prawdy, Chrystusa, dobrego Jezusa, ten też otrzyma i zasmakuje pokoju i dusza jego odpocznie w miłości miłosierdzia. Miłosierdzia tego dusza dostępuje właśnie dzięki tej wiedzy. Istnieją dwa główne sposoby poznania tej prawdy. Trzeba najpierw uznać, że wszystko, co istnieje powinno być miłowane w Bogu i dla Boga, który jest Prawdą i bez którego nic nie może istnieć. Każdy, kto odłącza się od prawdy, kroczy ścieżką kłamstwa, śladem demona, który jest ojcem kłamstwa. Powiedziałam, że istnieją dwa sposoby poznania tej prawdy. Pierwszy to poznanie prawdy Boga, który kocha nas miłością niewysłowioną. Umiłował nas, zanim powstaliśmy; stworzył nas z miłości, abyśmy mieli życie wieczne i cieszyli się doskonałą błogością na wieki. Taka była i jest prawda. Co dowodzi, że tak jest? Krew przelana za nas z tak żarliwą miłością. […] Wreszcie, musimy znać i widzieć prawdę w naszym bliźnim, czy to wielkim, czy małym, który jest sługą czy panem. Kiedy widzimy, że coś robi i zaprasza nas, abyśmy i my to uczynili, musimy zbadać, czy rzecz ta jest oparta na prawdzie, czy też nie, i jaki jest jej motyw. Kto tego nie robi, działa jak głupiec, jak niewidomy, który idzie za innym niewidomym prowadzonym przez kłamstwo, i pokazuje, że nie ma prawdy w nim i jej nie szuka. Są tacy, którzy są tak nierozsądni, że dla tej sprawy stracą życie duszy i ciała wraz z ich dobrami doczesnymi, ale nie dbają o to, bo są ślepi, i nie wiedzą tego, co powinni wiedzieć: chodzą w ciemności.

Św. Katarzyna ze Sieny (1347-1380)
Zapisane
28 Luty, 2022, godz.09:07:30
Odpowiedź #95

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
28 lutego.

Pewnego wieczoru, kiedy powrócił do Asyżu — było to kilka dni później — towarzysze Franciszka wybrali go na przewodniczącego grupy. Polecił więc przygotować wystawną ucztę, jak robił to już tak wiele razy. Po jej zakończeniu wyszli z domu, idąc po mieście ze śpiewem na ustach. On z laską w ręku, jak przystało przewodniczącemu zabawy, szedł za nimi na samym końcu i nie śpiewał, ale pogrążony był w swoich myślach. I oto nagle nawiedził go Pan. Słodycz tak cudowna napełnia jego serce, że nie może ani mówić, ani się poruszać. Kiedy towarzysze odwrócili się i zobaczyli, że został tak daleko za nimi, wrócili do niego. Przerażeni, patrzą i widzą go, jakby już przemienionego w innego człowieka. Pytają go: O czymże myślałeś, że nie szedłeś za nami? Być może — mówią, żartując — myślałeś o ożenieniu się? Odpowiedział im z ożywieniem: Powiedzieliście prawdę, ponieważ myślałem o wzięciu oblubienicy szlachetniejszej, bogatszej i piękniejszej, aniżeli kiedykolwiek widzieliście. Kpili z niego… Od tej chwili starał się zachować Jezusa Chrystusa w centrum swojej duszy i ukryć przed ironicznymi spojrzeniami ewangeliczną perłę, którą pragnął nabyć, sprzedawszy wszystko (Mt 13,46). Często również, prawie każdego dnia, chodził modlić się w ukryciu. Odczuwał w tym pewnego rodzaju przymus dzięki słodyczy, której coraz częściej doznawał, a która skłaniała go do modlitwy czasami nawet na ulicy i innych miejscach publicznych. Chociaż już od pewnego czasu był dobroczyńcą ubogich, to jednak mocniej sobie postanowił w swoim sercu, by w przyszłości nie odmówić jałmużny żadnemu ubogiemu i by dawać ją hojniej i obficiej. Tak więc, za każdym razem, gdy ubogi prosił go o jałmużnę poza domem, wspierał go pieniędzmi, skoro tylko było to możliwe. Gdy zaś nie miał pieniędzy, dawał mu czapkę lub pas, byle tylko nie odsyłać go z pustymi rękoma. Jeśli i tego nie miał, szedł na ustronne miejsce, zdejmował swą koszulę i dawał ją dyskretnie ubogiemu, prosząc, aby ją wziął ze względu na Pana.

Relacja trzech towarzyszy św. Franciszka (ok. 1244)
Zapisane
01 Marzec, 2022, godz.08:57:52
Odpowiedź #96

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
1 marca.

[Święta Katarzyna usłyszała, jak Bóg do niej powiedział]: Gdy Piotr spytał: Mistrzu, opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?, Prawda moja odpowiedziała: Dam wam stokroć więcej i posiądziecie życie wieczne (Mt 19,27-29; Mk 10,28--30; Łk 18,28-30). Jakby chciał rzec: Piotrze, uczyniłeś dobrze, porzucając wszystko, inaczej nie mogłeś pójść za Mną, w zamian dam ci w tym życiu sto za jedno. Czym jest, najmilsza córko, to sto, po którym nastąpić ma życie wieczne? Co rozumiała przez to i co chciała rzec moja Prawda? Czy mówiła o dobrach doczesnych? Właściwie nie, choć niekiedy pomnażam je na rzecz tych, którzy udzielają hojnie jałmużny. Więc cóż to jest? Posłuchaj: ten, co daje mi swą wolę, daje Mi jedno, swą wolę. A ja za tę rzecz jedną daję mu sto. Skąd ta liczba sto? Bo sto jest liczbą doskonałą, do której nic możecie nie dodać, gdyż zaczniesz znów liczyć od pierwszej jedynki. Tak samo miłość jest najdoskonalsza z wszystkich cnót. Nie można wznieść się do cnoty doskonalszej i nie można nic dodać do jej doskonałości, chyba że wrócisz do poznania siebie i zaczniesz nową setkę zasług; lecz zawsze dojdziesz tylko do stu, nie dalej. Oto stokrotność, którą dałem tym, co dali Mi jedno, swą wolę własną, przez posłuszeństwo ogólne czy też szczególne. Z tą setką otrzymujecie życie wieczne. Ta stokrotność to ogień boskiej miłości. I ponieważ otrzymali ode Mnie tę stokrotność, trwają w prawdziwym weselu, które ogarnia serca.

Św. Katarzyna ze Sieny (1347-1380)
Zapisane
02 Marzec, 2022, godz.09:30:30
Odpowiedź #97

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
2 marca.

[Nawróćcie się i niech każdy otrzyma chrzest w imię Jezusa Chrystusa, na przebaczenie swoich grzechów] Wy, którzy zostaniecie ochrzczeni, już jesteście uczniami Nowego Przymierza i uczestnikami tajemnic Chrystusowych; już… utworzyliście sobie nowe serce i nowego ducha, ku radości mieszkańców niebios... Wyruszyliście w dobrą i piękną podróż...: jedyny Syn Boga jest tutaj, gotów was odkupić. Przyjdźcie – mówi – wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Wy, którzy jesteście przytłoczeni i zasmuceni waszymi grzechami, złapani w więzy występku, słuchajcie proroka: Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu!, aby chór aniołów w was zawołał: Szczęśliwy ten, komu została odpuszczona nieprawość, którego grzech został puszczony w niepamięć! […] Teraz jest czas na spowiedź. Wyznaj grzechy, które popełniłeś, słowem i czynem, nocą lub za dnia. Wyspowiadaj się w czasie łaski i dniu zbawienia, otrzymaj skarb z nieba… Pozbądź się ludzkiego niepokoju; zajmij się swoją duszą… Opuść czas obecny i wierz w przyszłość… Zatrzymajcie się, i we Mnie uznajcie Boga […] Oczyść swoje serce, aby otrzymać łaskę z większą obfitością: przebaczenie grzechów jest dane po równo wszystkim, ale uczestnictwo w Duchu Świętym jest przyznane każdemu wedle miary jego wiary. Jeśli zadasz sobie mało trudu, otrzymasz mało. Jeśli pracujesz dużo, twoja zapłata będzie wielka… Przebacz, jeśli masz coś komuś do zarzucenia. Zbliżasz się do basenu chrzcielnego, aby otrzymać przebaczenie grzechów: także ty musisz być wyrozumiały wobec grzeszników.

Św. Cyryl Jerozolimski (ok. 315 - 386)
Zapisane
03 Marzec, 2022, godz.09:25:04
Odpowiedź #98

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
3 marca.

Oto idziemy do Jerozolimy; tam Syn Człowieczy zostanie wydany poganom, arcykapłanom i uczonym w Piśmie na ubiczowanie, wyszydzenie i ukrzyżowanie (por. Mt 20,18). Wszystko to powiedział Chrystus zgodnie z przepowiednią proroków o Jego odejściu, które miało dokonać się w Jerozolimie… Rozumiemy, dlaczego Słowo Boże, zupełnie niepodległe cierpieniom, cierpiało Mękę: inaczej bowiem człowiek nie mógłby zostać zbawiony. Tę tajemnicę zna tylko Chrystus i ci, którym On ją odkrył, albowiem zna On wszystko, co jest Ojca; także Duch, który przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego (1 Kor 2,10). Tak więc trzeba było, aby Chrystus cierpiał (por. Łk 24,26), i nie mogło stać się inaczej, jak On sam zresztą powiedział o tym uczniom, wyrzucając im brak zrozumienia i ociąganie się: nie chcieli uwierzyć, że trzeba, by Chrystus cierpiał i wszedł do swej chwały (Łk 24,25). Wyszedł On przecież od Ojca i przyszedł na świat dla zbawienia swojego ludu, pozbawiając się chwały, którą miał u Ojca pierwej, zanim świat powstał (J 17,5). Zbawienie zaś było dokonaniem wszystkiego i trzeba było, aby przyszło przez mękę Tego, który jest dawcą naszego życia, jak uczy Paweł: On jest twórcą życia, udoskonalonym przez cierpienia (Hbr 2,10). Widać, jak chwała, której Jednorodzony przez krótki czas wyrzekł się dla nas, została Mu przywrócona przez krzyż w ciele, które przyjął. Święty Jan w swojej Ewangelii wyjaśniając, czym była owa woda, o której powiedział Zbawiciel, że płynie jak strumień z wnętrza człowieka wierzącego. A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego. Duch bowiem jeszcze nie był dany, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony (J 7,38-39) – chwałą nazywa śmierć na krzyżu. Dlatego Pan prosił przed męką swego Ojca, aby Go uwielbił tą chwałą, którą posiadał razem z Nim przed założeniem świata.

Św. Anastazy z Antiochii
Zapisane
04 Marzec, 2022, godz.07:30:02
Odpowiedź #99

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
4 marca.

Ugruntowany w doskonałości miłości, człowiek wznosi się do jeszcze doskonalszego i wznioślejszego stopnia, jakim jest bojaźń miłości. Ona nie rodzi się z obawy przed karą ani z pragnienia nagrody, ale z miary samej miłość. To mieszanka szacunku i czułości, jaka ma syn w stosunku do wyrozumiałego ojca, brat dla brata, przyjaciel dla przyjaciela, żona dla męża. Nie obawia się ciosów ani zarzutów, jej obawą jest zranienie miłości choćby najlżejszą raną […] W ten sposób odległość jest znaczna między bojaźnią, której niczego nie brakuje, skarbem mądrości i wiedzy, oraz niedoskonałą bojaźnią. Ona jest tylko początkiem mądrości (Ps 111,10) i, jako kara, jest odrzucona z serc doskonałych, kiedy następuje pełnia miłości; ponieważ: W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk (1 J 4,18). Jeśli bowiem początkiem mądrości jest bojaźń, to gdzie będzie jej doskonałość, jeśli nie w miłości Chrystusa, która zawiera w sobie bojaźń doskonałej miłości i zasługuje z tego powodu, by się nazywać już nie początkiem, ale skarbem mądrości i poznania […] Taka jest bojaźń doskonałych, o której powiedziano, że był nią napełniony Człowiek-Bóg, który nie przyszedł tylko, by nas zbawić, ale miał także nam dać w swojej osobie rodzaj doskonałości i przykład cnót.

Św. Jan Kasjan (ok. 360-453)
Zapisane
06 Marzec, 2022, godz.17:55:47
Odpowiedź #100

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
6 marca

Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła.
Mt 4, 1

Ten sam Duch, który prowadził Jezusa na pustkowie, by tam był kuszony, zstąpił na ciebie w chwili Chrztu św. Dopuści on i na ciebie różnego rodzaju pokusy. Przygotuj się na nie. Przewidziane pociski mniej rażą, mówi św. Grzegorz Wielki. Przygotuj się na nie, choćby ze względu na wielkie łaski, które wraz z wiarą chrześcijańską stały się twoim udziałem. Bezsprzecznie muszą one drażnić szatana. Znowu czytamy u św. Grzegorza: Im większe łaski widzi szatan u ludzi, tym zacieklej nastaje, by im je wyrwać chytrym podstępem. Zależy więc bardzo wiele od tej walki !
Lecz mimo tego nigdy się nie bój ! Rzuć okiem na Chrystusa, który swoimi pokusami wysłużył ci łaskę do zwycięskiego przeciwstawienia się każdej pokusie. Umie Pan pobożnych z pokuszenia wyrwać (2 P 2, 9).
Nie zapominaj też o tym, co mówi Apostoł: Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać (1 Kor 10, 13).
Ale nie igraj z pokusą. Zwłaszcza z pokusą ciągnącą cię do grzechów zmysłowych i przeciwnych wierze. Nie bądź tym, co z jednej strony modli się: Nie wódź nas na pokuszenie ! - a z drugiej sam pomaga pokusie.
Byc może, iż przyjdą na ciebie różnorodne, wstrętne myśli i będą cię dręczyć. Myśli przeciw wierze, przeciw czystości, a nawet bluźniercze itp. Nie wszystko pochodzi od złego ducha. Bardzo wiele można wytłumaczyć całkiem naturalnie. Źródłem będzie wadliwa natura lub chore nerwy. Wiele trzeba położyć na karb tzw. myśli natrętnych, które nachodzą nas wbrew naszej woli, dlatego też nie mogą być same w sobie grzeszne. Znoś je cierpliwie jako chorobę, lecz żadną miarą nie trać pokoju !
 Zresztą przyjmij wszystko, co podoba się Bogu zesłać na ciebie i co chce ci przeznaczyć. W ten sposób możesz mu dowieść swojej wierności, odpokutować wiele uchybień, a także będziesz wzrastał w pokorze. Za wszelką radość poczytujcie, bracia moi, gdy w rozmaite pokusy wpadniecie (Jk 1,2).

Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.
Zapisane
07 Marzec, 2022, godz.07:45:07
Odpowiedź #101

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
7 marca.

Zastanówcie się bracia i spójrzcie na naszego Pana, który zrobił z nas pielgrzymów i kazał nam przyjść aż do niebieskiego miasta (Hbr 11,13nn), biegnąc po drodze miłości… Chociaż przebywa w niebie, to ze względu na współczucie dla członków, którzy się trudzą, bo jest Głową członków i ciała na całym świecie (Kol 2,19), powiedział: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili… Kiedy przemienił Pawła z prześladowcy w kaznodzieję, powiedział do niego z wysokości nieba: Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? (Dz 9,4)… Szaweł prześladował chrześcijan: czy prześladował Chrystusa, zasiadającego w niebie? Ale sam Chrystus był w chrześcijanach, cierpiąc w swoich członkach, aby prawdziwym stało się to słowo: Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki (1Kor 12,26)… Nośmy więc ciężary jeden drugiego (Ga 6,2); tam, gdzie poszła Głowa, inne członki mają iść… Jeśli nasz Pan i Zbawiciel, który był bez grzechu, raczy nas darzyć – nas, grzeszników – tak wielkim uczuciem, twierdząc, że znosi to, czego my doznajemy, to dlaczego my, którzy jesteśmy grzeszni i możemy odkupić nasze grzechy dzięki miłości, dlaczego nie kochamy się wzajemnie miłością tak doskonałą, że współczulibyśmy miłosiernie każdemu spośród nas, któremu dzieje się krzywda? […] Odcięta ręka lub inna część ciała niczego nie czuje. Taki jest chrześcijanin, który nie cierpi z powodu nieszczęścia, niedoli lub nawet śmierci bliźniego.

Św. Cezary z Arles (470-543)
Zapisane
08 Marzec, 2022, godz.09:06:55
Odpowiedź #102

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
8 marca.

Modlitwa niedzielna jest naprawdę streszczeniem całej Ewangelii. Zaczyna się od świadectwa składanego Bogu i akt wiary, kiedy mówimy: Ojcze nasz, który jesteś w niebie. Modlimy się do Boga i wyznajemy naszą wiarę tymi słowami. Jest napisane: Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożym (J 1,12). Co więcej, Pan często nazywa Boga naszym Ojcem: co więcej, przykazał nam, abyśmy nikogo na ziemi nie nazywali imieniem Ojciec, lecz zarezerwowali to imię dla Ojca niebieskiego (Mt 23,9). Modląc się w ten sposób, jesteśmy posłuszni Jego woli. Szczęśliwi, którzy rozpoznają Ojca! Bóg kieruje ten zarzut do Izraela, Duch bierze niebo i ziemię na świadka, mówiąc: Wykarmiłem i wychowałem synów, lecz oni wystąpili przeciw Mnie (Iz 1,2). Nazwać go Ojcem, to uznać za Boga. Ten tytuł jest świadectwem pobożności i potęgi. Wzywamy także Syna w Ojcu. Ja i Ojciec jedno jesteśmy (J 10,30). Nie zapominajmy także o Kościele, naszej matce. W ten sposób, jednym słowem, uwielbiamy Go z tymi, którzy do niego należą, słuchamy Jego przykazań i wypieramy się tych którzy zapomnieli o swoim Ojcu.

Tertulian (ok. 155 - ok. 220)
Zapisane
09 Marzec, 2022, godz.08:36:33
Odpowiedź #103

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
9 marca.

Cała historia Jonasza pokazuje nam go jako doskonałą zapowiedź Zbawiciela… Jonasz zszedł do Jaffy, aby wsiąść na okręt, udający się do Tarszisz…; Pan zstąpił z nieba na ziemię, boskość w stronę ludzkości, potężna zwierzchność zeszła aż do naszej nędzy, aby wsiąść na okręt swojego Kościoła… To sam Jonasz podejmuje decyzję, aby wrzucić go w morze: Weźcie mnie i rzućcie w morze – w ten sposób zapowiada dobrowolną Mękę Pana. Kiedy zbawienie wielu zależy od śmierci jednego, ta śmierć jest w rękach tego człowieka, który może ją opóźnić lub przyśpieszyć, aby wyprzedzić niebezpieczeństwo. Cała tajemnica Pana jest tutaj przedstawiona. Dla Niego śmierć nie jest koniecznością; jest ona wynikiem Jego wolnego wyboru. Posłuchajcie Go: Nikt Mi mojego życia nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać (J 10,18)… Spójrz na ogromną rybę: okrutny i potworny widok piekła. Pożerając proroka, czuje siłę Stworzyciela… i ofiaruje z obawą przybytek swoich trzewi temu podróżnikowi, który przybył z wysoka… a po trzech dniach zwraca go światłu, aby go dać poganom… Taki jest znak, jedyny znak, jak Chrystus zgodził się dać uczonym w Piśmie i faryzeuszom (Mt 12,39), aby zrozumieli, że chwała, jakiej oczekiwali od Chrystusa, miała objąć także pogan: Niniwici są symbolem narodów, którzy uwierzyli w Niego… Co za szczęście dla nas, bracia! To, co zostało ogłoszone i symbolicznie obiecane, jest twarzą w twarz, w prawdzie, którą wielbimy, widzimy i posiadamy.

Św. Piotr Chryzolog (ok. 406-450)
Zapisane
10 Marzec, 2022, godz.08:49:36
Odpowiedź #104

Hugo de Payns

  • Gość Zagraniczny
  • Wiadomości: 648
    • Zobacz profil
Szukajmy w pojęciach ludzkich porównania dla niezrównanej łaskawości naszego Stworzyciela. Nie twierdzę, że można znaleźć coś równego tej czułości, ale chociaż pewne podobieństwo w wyrozumiałej dobroci. Wyobrażam sobie matkę pełną miłości i opieki. Długo nosi swoje małe dziecko w ramionach, aż nauczy je chodzić. Najpierw pozwala mu pełzać. Potem je podnosi, podtrzymuje prawą dłonią, aby nauczyło się stawiać jedną stopę za drugą. Wkrótce puszcza je na chwilę, ale gdy widzi, jak się chwieje, szybko podtrzymuje jego chwiejne kroki, podnosi, jeśli upadnie lub przytrzymuje przed upadkiem. Albo przeciwnie, pozwala mu delikatnie upaść, aby następnie je podnieść. Wreszcie dziecko staje się młodym chłopcem, a następnie nastolatkiem w sile młodości. Wtedy matka pozwala mu nosić ciężary lub zadaje mu prace, które go wzmacniają, ale nie przytłaczają. Pozwala mu zmagać się z towarzyszami. Ile nasz wspólny Ojcem, który jest w niebie, wie lepiej, kogo musi nosić na piersi swojej łaski, kogo ma ćwiczyć w swojej obecności do cnoty, pozostawiając mu wolną wolę! Jednakże pomaga mu w jego trudach, słucha jego wołania, nie ukrywa się, gdy ten Go szuka, czasami nawet wyciągną go z niebezpieczeństwa wbrew jego woli. To wskazuje ewidentnie, że wyroki Boże są niezgłębione i niepojęte drogi, którymi przyciąga do zbawienia rodzaj ludzki.

Św. Jan Kasjan (ok. 360-453)
Zapisane

 


04 Kwiecień, 2025, godz.19:57:44 Top
Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum
world-anime rzeczypospolitakarwencka2024 sawanna corleone virtual-life