-
(https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRGUeFpeo_KshsUyPn844cgSRbUbl0WbjCDiA&usqp=CAU)
W dzisiejszym dniu ze stoczni w Bremen wypłynął pancernik SMS Schliesen. Załogę żegnały tłumy mieszkańców Bremen, także przybyli dostojnicy z Królową Wirtembergii nie mogli ominąć okazji do pożegnania załogi.
-
W trakcie podróży załoga zatrzymała się w mieście Agadir. Członkowie wyprawy odebrali trzy dni przepustki. W tym czasie uzupełniano też zapasy jedzenia i wody pitnej. Po zakończonej przepustce wszyscy marynarze stawili się w porcie, następnie wyruszyli w dalszą drogę.
-
Po trzech tygodniach od wyruszenia wyprawa dotarła do końca. Marynarze dotarli do wybrzeża Wschodniej Afryki. Po zejściu na ląd członkowie wyprawy zostali ostrzelani strzałami. Wtedy też doszło do pierwszego starcia z tubylcami.
Po oddaniu kilku strzałów autochtoni poddali się i zaprzestali ostrzału. Natychmiast zabrano im broń i związano by nie stanowili przeszkód. Po zabiciu flagi na wybrzeżu zaczęto natychmiast rozstawiać namioty by przenocować.
W nocy doszło do ponownego ataku, natychmiast żołnierze przystąpili do obrony. W trakcie walki zginęło kilkudziesięciu tubylców. Pozostałych schwytano i uwięziono.
Minął tydzień podczas którego zaczęto budować osadę. Powstało kilkanaście domów w których osadzeni zostaną niemieccy osadnicy.
-
W ciągu kilku powstała bardzo duża osada, która została nazwana na cześć królowej - Sophienburg. Osadę zamieszkuje już 300 niemieckich osadników. Otrzymali oni wybudowane domy i pola uprawne.
Schwytani tubylcy byli chętni do pomocy. Za ich sprawą powstało wiele domów. Dzięki ich pomocy wybudowany zostanie również kościół na którego drogę chcą się nawrócić.
-
Do wybrzeży Afryki Wschodniej przybywali kolejni niemieccy osadnicy. Wśród przybyłych znaleźli się duchowni którzy mieli nawracać miejscową ludność, wykwalifikowani rzemieślnicy - murarze, dekarze, stolarze.
Misjonarze, którzy zostani wysłani, by głosić wiarę w jednego Boga, odnosili coraz większe sukcesy. Wielu młodych tubylców zmieniło wiarę i wyraziło chęć zatrudnienia się do prac.
W dalszym ciągu powstawały nowe osady w których zamieszkiwali ochrzczeni rdzenni mieszkańcy. W wioskach rozwijał się handel mieszkańcy uczyli się języka, kultury i obyczajów niemieckich. Wśród nich znaleźli się dobrzy wojownicy, i osoby z zadatkiem na rzemieślników.
-
Mam nadzieję że misjonarze szerzą wiarę w ramach Kościoła Katolickiego. :D
-
Nie sprecyzowałam dokładnie w jakim obrządku jest chrzest. (Według mnie, powinien być w jednej z dominujących w cesarstwie.)
-
W Afryce Wschodniej coraz bardziej rozwijało się niemieckie osadnictwo. W dalszym ciągu zwożono niemieckich chłopów na nowe ziemie, a wraz z nimi nie znane do tąd w Afryce rośliny i zwierzęta.
Z kolejnymi transportami ludności do Sophienburga przybyło 5 geologów z Wirtemberskich uniwersytetów . Ich zadaniem było poszukiwanie zasobów naturalnych.
-
W Afrykańskich osadach w dalszym ciągu chętnie napływali nowi osadnicy. Wirtemberska administracja obejmuje coraz większy obszar. Do Afryki Wschodniej chętnie napływa również arystokracja. Dotychczas odkryto kilka żył złota i srebra, natychmiast rozpoczęto wydobywać kruszce, które następnie eksportowano do Wirtembergii. Ze Stuttgartu otrzymano wieści o podniesieniu Sophienburga do rangi miasta. Wkrótce nadszedł list od JKM Sophie von Württemberg ze zleceniem budowy pałacu w Sophienburgu.